sobota, 19 lipca 2014

Erbil Doner Kebab Lublin Felicity - Kanapka Erbil i pita

Erbil Doner Kebab Lublin znajduje się w nie tak dawno otwartym centrum handlowym Felicity, które ma dość różnorodną ofertę gastronomiczną. Czy pośród innych restauracji znajdujących się w centrum warto wybrać właśnie Erbil? I czy warto podskoczyć do Felicity tylko na kebaba? Tego dowiecie się w tej recenzji.

Erbil Doner Kebab Lublin
Kanapka Erbil z Erbil Doner Kebab Lublin
Kebab znajduje się w ciągu innych lokali i dzieli z nimi miejsca siedzące, które znajdują się na środku tego poziomu Felicity. Miejsc jest sporo i zazwyczaj jest gdzie usiąść. Jako że miejsca są wspólne po zamówieniu otrzymujemy numerek, który jest wykrzykiwany zza lady, aby nas przywołać, gdy zamówienie będzie już gotowe. Nie jest to szczególnie estetyczne rozwiązanie jak na miejsce aspirujące do miana centrum handlowego premium.
Erbil kebab Lublin
Bułka była totalnie zwęglona...

Przechodząc jednak już do samej recenzji, zamówiliśmy firmową kanapkę Erbil z baraniną za 10 zł oraz pitę z kurczakiem za 8 zł. Obie potrawy z sosem mieszanym. Usiedliśmy do stolika i po około 15 minutach zostaliśmy zawołani do odbioru naszego jedzenia. Kanapka nie wydawała się szczególnie duża, ale dało się nią najeść. Bliżej jej brzegu została dodana spora ilość mięsa, które w połączeniu z przeważającą ilością ostrego sosu smakowało całkiem dobrze. Niestety im głębiej tym mięsa było coraz mniej i pojawiała się sama surówka. Mogłoby być to lepiej zmieszane. Głównym zamysłem tej kanapki była opiekana bułka, która była całkiem dobra - chrupiąca i miękka jednocześnie. Niestety została przypalona, co widzicie na zdjęciu i w miejscach zwęglenia smakowała okropnie. Pita była zapieczona niczym pieróg z farszem kebabowym w środku. Mięso z kurczaka nie było smaczne, ale znów okraszone tonami ostrego sosu.
kebab Felicity
Pita z Erbil Doner Kebab Lublin

Erbil Doner Kebab Lublin znajdujący się w Felicity nie podbił naszych serc. Pomysły były dobre - kebab odróżnia się od innych sposobów podawania w Lublinie. Niestety samo wykonanie całkowicie leży. Nie wiemy, czy to wina składników, które smakują jako-tako i to dzięki dużym ilościom ostrego sosu, czy też pracowników, którzy wyglądają jakby pracowali za karę. Będąc w Felicity dobrego kebaba nie zjemy, dlatego wystawiamy ocenę negatywną i nie polecamy.

poniedziałek, 26 maja 2014

Pizza Romano Lublin - Dwie średnie Margherity

Pizza Romano Lublin to pizzeria, którą już dawno chcieliśmy przetestować, jednak nigdy nie udało jej się skusić nas jakimiś ciekawymi promocjami. Na szczęście od niedawna dostępni są zarówno na portalu pizzaportal jak i pyszne, więc możemy zamówić u nich  trochę taniej. Tak, tak nie mamy co więcej się rozpisywać, ponieważ do zamówienia skłoniła nas wyłącznie promocja. Czy było warto?


Pizza Romano Lublin
Pizza Romano Lublin - Pizza z salami,
pieczarkami i pomidorem
Zamówiliśmy dwie średnie Margherity z trzema dowolnymi składnikami w promocji za 32,90 zł. Na pierwszą z pizz poprosiliśmy nasz standard - filet z kurczaka, ananas i kukurydzę. Na drugą wybraliśmy salami, pieczarki oraz pomidor. Do zamówienia możemy wybrać litr napoju lub dwa sosy gratis. Postanowiliśmy wziąć na spróbowanie sos piklowy curry oraz sos pomidorowy. Czas oczekiwania, który nam się wyświetlił po zamówieniu trochę nas przeraził. Było to aż półtorej godziny, ale na szczęście dostawca pojawił się u nas już po niecałej godzinie.

Pizza Romano
Pizza Romano Lublin - Pizza z kurczakiem,
ananasem i kukurydzą
Placki dotarły bardzo gorące, jakby zostały dopiero wyjęte z pieca. Otwierając pudełka trochę się załamaliśmy widząc jak pizze wyglądają i ile mają na sobie składników. Zakładając raczej słaby smak zabraliśmy się do konsumpcji i tutaj czekała nas miła niespodzianka. Składniki okazały się znajdywać pod grubą warstwą sera. Nie jest to często spotykane działanie, aby najpierw kłaść składniki na placek, a później przysypywać je serem. Tutaj jednak wyszło to bardzo fajnie. Składniki smakowały bardzo dobrze. Jedyne zastrzeżenie można mieć do pieczarek. Ciasto nie było twarde i ciękie jak to można było stwierdzić na pierwszy rzut oka. Było raczej chrupiące i dobrze wypieczone. Sos piklowy curry był miłą odmianą od czosnkowego, ale za bardzo nas nie przekonał - miał aż za mocny smak i aromat. Sos pomidorowy był strasznie słony i zastąpiliśmy go własnym keczupem.

Pizza Romano okazała się kolejnym jasnym punktem na fast foodowej mapie Lublina. Choć na pizze musieliśmy trochę poczekać, to okazały się bardzo smaczne i zawierające dużą ilość składników. Placki zdecydowanie lepiej smakują niż wyglądają. Nie żałujemy wydanych na nie pieniędzy, szczególnie, że zakupiliśmy je w promocji. Polecamy Wam przetestować ten lokal - dają radę!

piątek, 23 maja 2014

U Piekarza Lublin - Pizza Piekarza - Firmowa

Restauracja-Pub "U Piekarza" usytuowana jest w jednej z bocznych uliczek w centrum Lublina. Odkryliśmy ją dzięki ofercie w serwisie Groupon dającej za kwotę 17 zł wybrać dowolną 40 cm pizzę z menu. Jako, że dawno pizzy nie testowaliśmy bez wahania postanowiliśmy wykupić voucher i udać się do lokalu. Wymóg oferty nakazywał wcześniejszą telefoniczną rezerwację stolika. Problemów z dostępnością wolnych miejsc nie było. Pewne obawy wywołała jednak Pani odbierająca telefon, która raczej miała w nosie, czy przyjdziemy, czy nie.

U Piekarza Lublin
U Piekarza Lublin - Pizza Piekarza - Firmowa
Jeśli już jemy pizzę na miejscu to nie sposób nie powiedzieć czegoś o wystroju. Przed lokalem mamy kilka stolików, ale jedzenie na tak wyglądającej ulicy chyba nie należy do najprzyjemniejszych. W środku z kolei wieje komuną. Nie przyszliśmy jednak oglądać tylko jeść. Zdecydowaliśmy się na 40 cm pizzę Piekarza - firmową z pieczarkami, szynką, boczkiem, salami, papryką pepperoni, sosem czosnkowym i cebulą (normalna cena 30 zł), która teoretycznie powinna być daniem flagowym tego miejsca. Poprosiliśmy jednak o zamianę jednego składnika - cebuli na pomidora. Kelnerka zapisała sobie to na karteczce i powiedziała, że nie ma problemu.Nie zostaliśmy zapytani o grubość ciasta, więc raczej nie ma wyboru. Do pizzy gratis mogliśmy wybrać jeden sos. Padło na czosnkowy.

Pizzę otrzymaliśmy po dość długim czasie, bo przed nami było już kilka zamówień. Czekaliśmy około 30 minut, ale za to mogliśmy oglądać jak Pani ugniata ciasto i dodaje składniki. Nie wiedzieliśmy, który placek będzie nasz, bo na pewno przypomnielibyśmy o podmiance cebuli na pomidora. Dlaczego? A dlatego, że po otrzymaniu pizzy zobaczyliśmy sporą ilość cebuli i ani grama naszego czerwonego warzywka. Kelnerka stwierdziła, że zapomniała przekazać informacji kucharce. W takiej sytuacji zazwyczaj proponuje się jakieś zadośćuczynienie klientowi, ale jak już wcześniej wspominaliśmy piekarz działał chyba jeszcze za komuny.

Przechodząc jednak do samego smaku to placek miło nas zaskoczył. Ciasto było delikatne i smakowało bardzo dobrze nawet gdy trochę przestygło, a także na brzegach. Składników było zatrzęsienie - nie było nawet centymetra niezagospodarowanego miejsca. Wszystkie dodatki smakowały bardzo dobrze z jednym wyjątkiem. Przy wyborze placka nie zapytaliśmy czym jest ów "sos czosnkowy" w liście składników - myśleliśmy, że to dodatkowy sos do polania pizzy. Okazało się jednak, że są to po prostu rozgniecione kawałki czosnku o bardzo mocnym, specyficznym zapachu i smaku. Na szczęście nie było tego dużo i dało się to zeskrobać nożem, bo ten smak zabija wszystkie inne. Dodatkowy sos czosnkowy - tym razem już w tradycyjnej formie - był całkiem znośny, ale nie ma się czym zachwycać. Do tego było go zdecydowanie za mało. Jednak był za darmo, więc nie ma co się przyczepiać.

Restauracja-Pub U Piekarza Lublin okazał się miejscem z komunistycznym wystrojem i obsługą, ale za to z dobrą pizzą. Jeśli chcecie po prostu zjeść i nie interesuje Was to co będzie działo się dookoła to spokojnie możecie wybierać ten lokal. Dodamy jeszcze tylko, że pizza 40 cm to absolutne minimum dla dwóch osób, bo mimo ogromnej ilości składników placek nie daje uczucia zapełnienia. Jest to chyba zasługa bardzo dobrego ciasta, które nie obciąża zanadto żołądka. Jeśli jeszcze tam nie jedliście to polecamy Wam sprawdzić to miejsce.

wtorek, 15 kwietnia 2014

Red Rock City Lublin - Wild Texas Burger i Crunchy Chicken Sandwich

Red Rock City to najnowszy lokal w Lublinie oferujący dania kuchni amerykańskiej. Znajduje się w miejscu byłej restauracji NOT. Jeśli ktoś wcześniej w niej nie był to może mieć problemy z trafieniem w odpowiednie miejsce, ponieważ Lubelski Dom Technika, w którym owa restauracja się znajduje jest w trakcie remontu. Trzeba więc przebijać się przez plac budowy, żeby wejść do środka. Może właśnie dlatego w środku nie spotkaliśmy zbyt wielu ludzi. Samo miejsce jest jednak naprawdę ładnie zrobione (oprócz WC) i daje nadzieje na prawdziwe hamburgery.

Red Rock City Lublin
Wild Texas Burger z Red Rock City Lublin
Karta menu nie jest przesadnie rozbudowana, ale każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Ceny są w granicach lubelskiej średniej za danie tego typu. Nasze kanapki kosztowały odpowiednio 21 i 20 zł, a wybraliśmy: Wild Texas Burger z wołowiną, serem, bekonem i sosem BBQ oraz Crunchy Chicken Sandwich, czyli panierowany kurczak zapieczony z serem na pieczywie tostowym, z pomidorem, sałatą i majonezem. Do każdego burgera dodawane są gratis frytki, sałatka Coleslaw i sos. Przy zamówieniu, pierwszy raz w Lublinie, kelnerka zapytała nas o to w jakim stopniu ma być wysmażona wołowina! Było to bardzo miłe zaskoczenie. Poprosiłem o średnie wysmażenie.

fast food Lublin
Crunchy Chicken Sandwich
z Red Rock City Lublin
Na hamburgery czekaliśmy ponad 30 minut. Trochę długo biorąc pod uwagę fakt, że oprócz naszego zajęty był jeszcze tylko jeden stolik. Jednak czekanie opłaciło się i gdy dostaliśmy nasze talerze powiedzieliśmy po prostu: WOW. Kanapki były duże, frytek i sałatki było sporo, a wszystko niesamowicie pachniało. Zdziwiło nas tylko rozłożenie burgera Wild Texas na dwie części. Nie zastanawiając się jednak wiele zabraliśmy się do jedzenia. Były to najlepsze hamburgery jakie jedliśmy w Lublinie. Wołowina była pyszna i wysmażona tak jak prosiłem. Kurczak smakował podobnie do tych z KFC i był mięciutki. Pieczywo również było świetne. Co do dodatków to sałatka Coleslaw była słodziutka, tak samo jak sos do frytek. Lepszego zestawu do tej pory w naszym mieście nie spotkaliśmy.

Red Rock City Lublin to dobry przykład nowego lokalu, który chce coś zawojować na rynku. Mają porównywalne ceny do innych restauracji tego typu, ale za to stawiają na jakość potraw. Serwują tam zdecydowanie najlepsze hamburgery w Lublinie, z najlepszymi dodatkami jakie do tej pory jedliśmy. Polecamy wszystkim sprawdzenia ich burgerów na własnym podniebieniu. My też na pewno jeszcze nie raz odwiedzimy to miejsce by skosztować pozostałych dań.

niedziela, 13 kwietnia 2014

Soul'n'Pepper Lublin - Manhattan Burger i Chicken Burger z serem

Soul'n'Pepper to ciekawy lokal znajdujący się przy ulicy Peowiaków 2. Jego główną zaletą (choć dla niektórych może być to również wada) jest oryginalny soulowy i funkowy klimat. Wystrój oraz muzyka umożliwia "wychillowanie się" i niczym nie przypomina innych miejsc z hamburgerami. Nas do spróbowania tamtejszego jedzenia skłoniła wiadomość na Facebooku od jednego z naszych fanów. Ciekawostką, której jednak nie chcieliśmy weryfikować na własnym podniebieniu jest to, że każdy kto zje hamburgera z ostrym sosem dostaje go za darmo.

Soul'n'Pepper Lublin
Manhattan Burger z Soul'n'Pepper Lublin
My zdecydowaliśmy się jednak nie ryzykować i po prostu zapłacić tym bardziej, że ceny są dość przystępne. Wybraliśmy dwa hamburgery - Manhattan Burger z serem, sałatą, pomidorem i 160 gramowym kawałkiem wołowiny z sosem barbecue oraz Chicken Burger z serem, który zawiera w sobie ser, pomidor, ogórek, sałatę, sos czosnkowy i dodawaną sałatkę colesław. Do obu kanapek dostajemy również gratis porcję frytek. Pierwszy z nich kosztował 18 zł, a drugi 16.


Na nasze zamówienie musieliśmy trochę poczekać - prawie 30 minut. Jednakże warto było. Dostaliśmy ogromne, gorące burgery przebite długą wykałaczką, których nie sposób było ugryźć! W "Manhattanie" mięso zostało dość mocno wysmażone i przypominało w smaku i konsystencji to z Lub Burgera. Nie było jednak przypalone jak w tamtym wypadku, więc smakowało całkiem dobrze. Warzywa były świeże, a bułka mięciutka i dobra, choć nie miała jakichś specjalnych dodatków. Sos barbecue był fajnym dopełnieniem całości, ale jedynie dopełnieniem, a nie wartością dodatkową jak te w Lub Burgerze.

hamburger Lublin
Chicken Burger z serem
z Soul'n'Pepper Lublin
Chicken Burger z serem został dostarczony ze sporym kawałkiem kurczaka w środku oraz równie dobrymi warzywami i bułką co w poprzedniej kanapce. Niestety wspomniany kawałek nie przypominał mięciutkiego kurczaka w panierce, a raczej zwyczajnego kurczaka posypanego przyprawą złocistą. Sos czosnkowy również nie był najsmaczniejszy i tego hamburgera oceniłbym raczej średnio. Za to moja partnerka w tym teście była nim zachwycona i mówiła, że lepszego nie jadła. Frytki były grubo siekane i smaczne. Mimo tego, że nie było ich za wiele to sprawiły, że nie mieliśmy już miejsca w brzuchach na nic więcej.

Soul'n'Pepper to miejsce z przyjemnym klimatem i oryginalną muzyką. Można w nim posiedzieć, napić się piwa, obejrzeć mecz, a także zjeść dobrego hamburgera w przystępnej cenie. Co prawda trzeba trochę na niego poczekać, ale za to, gdy go już dostaniemy to będziemy pewni, że wyjdziemy z pełnym brzuchem i zadowolonym podniebieniem. Jeszcze jednym minusem jest brak dowozu, więc smakiem tamtejszych kanapek musimy cieszyć się wyłącznie na miejscu. Polecamy ten lokal i tamtejsze hamburgery, bo są jednymi z lepszych w Lublinie.

Liczba wyświetleń bloga Pizza Kebab Lublin

Twitter Delicious Facebook Digg Stumbleupon Favorites More