Sambal Kebab Lublin to lokal, który powstał w miejscu nie tak dawno uruchomionego punktu
Kebabu Paprika przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie. Ten dobry, jakby się wydawało punkt, od czasów baru ASAP bardzo często zmienia właściciela. Bliskość uczelni, centrum miasta, tysiące przechodzących ludzi każdego dnia. Czy Sambal Kebab ma ich czym zachęcić do wejścia? 

Lokal niewiele się zmienił od czasów Papriki. Nadal jest bardzo mało miejsca - praktycznie na 3 stoliki oraz ladę, przy której można zjeść zamówione dania. Komfortu nie odczujemy, ale w końcu to fast-food, więc chcemy tylko wejść, zjeść i wyjść. Najlepiej jak najszybciej. Menu kebaba Sambal jest standardowe: kebab w picie, kebab w bułce, kebab box, danie kebab i sałatki. Nic co mogłoby nas zaskoczyć. Lekko zaskakują ceny, które według nas są o 1-2 zł za wysokie w przypadku każdego dania, ale kto wie może warto zapłacić?

Sambal Kebab Lublin
Kebab w picie z kurczaka z Sambal Kebab Lublin
Nie czekając dłużej w niepewności zamówiliśmy kebaba w picie z mięsem z kurczaka i sosem łagodnym za 12 zł. Do wyboru jest też sos Sambal, ale nie mieliśmy ochoty na nic pikantnego. Do kebaba oprócz mięsa nakładane są świeże warzywa. To według nas duży plus, bo tak zrobiona pita wydaje się lżejsza. Danie dostaliśmy po kilku chwilach, ale oprócz nas nikogo nie składał zamówień. Tutaj warto zaznaczyć, że lokal oferuje dowóz gratis na terenie całego miasta od 25 zł - za to duży plus.

Niestety za sam smak kebaba nie możemy wystawić aż tak dużego plusa. Mięso jest trochę za suche i w smaku ledwo przypomina kebaba. Bardziej kojarzyło nam się z mięsem z piekarnika, które robi się na niedzielny obiad do ziemniaków niż ścinanego z kija kebaba. Na warzywach się nie zawiedliśmy. Były świeże i chrupiące jednak niestety trochę zbyt nudne. Dodanie jeszcze kilku i zrobienie bogatszej mieszanki na pewno wyszłoby picie na dobre, a tak zajadaliśmy się sałatą lodową z ogórkami. Pita i sos były ok. Nie możemy się do nich przyczepić, ale tez nie mamy ich za co chwalić.

Sambal Kebab Lublin niestety kontynuuje złą passę lokali przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie. Wysokie ceny i przeciętny smak z pewnością nie pozwolą mu zdobyć serc okolicznych kebabożerców. Zdecydowanie bardziej wolelibyśmy przejść się trochę dalej do Plazy i zjeść smacznego kebaba w Sevi Kebab. A co Wy sądzicie o kebabie Sambal? Napiszcie w komentarzach swoje opinie!
Bar Dubaj działa w Lublinie już od wielu lat i od zawsze był porównywalny z kebabem u Mustafy nie tylko ze względu na pobliską lokalizację obydwu lokali czy podobny poziom obsługi ale także smak dań serwowanych w tych dwóch miejscach. Do niedawna w Dubaju nie dało się nawet przysiąść aby skonsumować zamówione jedzenie jednak teraz pojawiły się tam małe stoliczki co skłoniło mnie wreszcie do napisania recenzji tej "kebabowni".

Danie kebab z Dubaj Lublin
Danie Kebab z Baru Dubaj Lublin
Dubaj nie oferuje dowozów, więc musimy osobiście pofatygować się po naszą potrawę. Do recenzji wybrałem danie kebab za 13 zł z mięsem z kurczaka, frytkami i surówką z sosem mieszanym aby spróbować czegoś innego bo zazwyczaj jadam tam pitę gigant. Czas oczekiwania w porównaniu do pity był trochę dłuższy ale to zapewne przez smażenie frytek. Danie serwowane jest niestety w styropianowych pudełeczkach, a nie tak jak w Habiby na normalnych talerzach. Mięso z "Dubaja" jest różni się od tego serwowanego u Mustafy czy w Habiby. Jest pokrojone na mniejsze kawałki i mocniej doprawione. Osobiście nie lubię zbyt mocnego aromatu przypraw dlatego częściej wybieram wymienione przeze mnie lokale jednak nie można w żadnym przypadku powiedzieć, że jest to niedobre mięso - raczej kwestia indywidualnych preferencji czy będzie komuś bardzo smakować czy będzie je jedynie uważał za dobre. Co do samej ilości to mięska było na tyle dużo, że można się nim spokojnie najeść. Frytki smakowały zwyczajnie, nie było ich jakoś szczególnie dużo ale też nie za mało. Nie były też przesadnie tłuste jak czasami się zdarza w innych miejscach. Najbardziej pozytywnie wypadła surówka, która była świeżutka, bardzo lekka i do tego polana jogurcikiem tureckim, dzięki któremu nie była zbyt sucha. Sosy również można ocenić na plus, a szczególnie ten ostry, w którym znajdują się kawałki papryczek i naprawdę mocno grzeje.

Dubaj jest porządnym kebabem trzymającym dobry poziom od wielu lat. Ceny są porównywalne do sąsiadujących z nim na ulicy Nadbystrzyckiej lokali, jakość obsługi również. Co do smaku to myślę, że nikt kto tam zamówi nie będzie zawiedziony, a niektórym może nawet najbardziej przypaść do gustu ze względu na swój bardziej doprawiony smak. O ilość mięsa w przypadku dania kebab czy pity gigant też nie macie się co martwić - nigdy go tam nie żałują. Dubaj kebab jest więc wart polecenia, choć nie każdemu musi smakować - najlepiej przetestować samemu.
Faraon Kebab jest chyba najmniej znanym lokalem znajdującym się na ulicy Nadbystrzyckiej. Znajduje się nieopodal akademików Politechniki Lubelskiej w budynku ustawionym w pewnej odległości od drogi tak, iż na pierwszy rzut oka trudno jest zauważyć, że znajduje się tam jakikolwiek lokal gastronomiczny. Niedziwne więc, że większość z moich znajomych nawet o nim nie słyszała. Ktoś kiedyś jednak napomkną mi o tym miejscu i będąc w okolicy postanowiłem go przetestować.


Kebab pita mega z Faraon Kebab Lublin
Kebab pita mega z Faraon Kebab Lublin
Ceny jakie zastałem w Faraon Kebab były na prawdę atrakcyjne, więc ze znajomymi skusiliśmy się od razu na większe porcje. Zamówiliśmy dwa kebaby w bułce 2x mięso oraz kebab pita mega z mięsem z kurczaka, które ze zniżką studencką (-1 zł od każdej potrawy) kosztowały po 9 zł każdy. W lokalu znajduje się miejsce dla dziesięciu - może piętnastu osób lecz ani wystrój, ani atmosfera nie sprzyja dłuższemu niż minimalny możliwy czas spożycia posiłku posiedzeniu w tym miejscu.


Kebab w bułce 2x mięso z Faraon Kebab
szkoda, że mięso jest tylko na wierzchu...
Oczekując na realizację naszego zlecenia zostaliśmy bardzo rozczarowani. Mięso, które  zostało dodane do naszych kanapek nie było ścinane prosto z opiekacza, na którym notabene znajdowało się mięso ale nie obracało się i nie było opiekane, a było odgrzewane w mikrofalówce. Nie muszę więc chyba pisać, że mięso było wysuszone, zimne, a do tego wszystkiego smakowało bardziej jak kurczak niż kebab. Oczywiście jak można spodziewać się po tego typu lokalach na koniec jedliśmy samą surówkę, ponieważ mięso znajdowało się jedynie na górze. Bułka w której został podany nasz posiłek była czerstwa i całkowicie niezjadliwa. Surówka nie miała prawie żadnego smaku, a sos mieszany, który wybraliśmy nie był w ogóle ostry. Ponadto był strasznie rzadki i wylewał się z każdej strony (tutaj muszę również zaznaczyć, że pita nie była na końcu zawinięta, więc cała zawartość przy konsumowaniu wypadała tyłem).

Faraon Kebab jest lokalem stawiającym cenę potrawy dużo wyżej niż jej jakość. Trzeba przyznać, że trudno znaleźć miejsce w Lublinie gdzie dostaniemy za taką cenę kebaba takiej wielkości lecz aby ten rodzaj biznesu zadziałał musi on być również smaczny. Tego właśnie brakuje "Faraonowi". Odgrzewane, nie przyprawione odpowiednio mięso, surówka bez smaku, sucha buła i rozcieńczone sosy nie zadowolą na pewno nikogo, kto choć odrobinę dba o smak i jakość tego co je. Moim zdaniem jest to najgorszy z lokali na ul. Nadbystrzyckiej. Zdecydowanie nie polecam!
Dzisiejszy wpis będzie różny od poprzednich, ponieważ tym którzy nie byli jeszcze w Kebabie u Mustafy prezentujemy nagranie z lubelskiego oddziału TVP gdzie jest przedstawiony wcześniej wspominany lokal, a także pokazane jak robiony jest kebab. Myślę, że materiał ten przekona każdego sceptyka do spróbowania tamtejszych potraw.