Stół i Wół na dobre zagościł już na kulinarnej mapie Lublina. Działa już od dobrych kilku lat i choć nie jest typowym fast-foodem, a kreuje się bardziej na grill bar lub restaurację, to bardzo często proponowaliście nam zrecenzowanie tego miejsca ze względu na podawane tam burgery. Stół i Wół jest dla nas niejako spadkobiercą dawnego "Lub Burgera", który gościł kilka lat temu na naszym blogu. Poprzedniemu lokalowi wystawiliśmy ocenę 4 na 6 - jak będzie tym razem?

Stół i Wół ma na początku już spore fory, ponieważ nie prowadzi dowozu. Jedzenie możemy zjeść tylko na miejscu, a jak wiadomo trudniej jest dostarczyć komuś dobre jedzenie niż podać je na świeżo w lokalu. Na szczęście w menu znajduje się ten sam burger, którego mieliśmy okazję jeść w Lub Burgerze. Chodzi oczywiście o Jack Burgera, w którego wnętrzu znajduje się pomidor, sałata rzymska, ogórek konserwowy, czerwona cebula, chrupiący boczek oraz sos Jack Daniel’s. Tak jak poprzednio dostajemy gratis domowe frytki, ale również coś nowego - domową surówkę. Zmieniła się niestety również cena. W Lub Burgerze płaciliśmy 20 zł, a w Stół i Wół już 27 zł.

Jack Burger ze Stół i Wół Lublin
Na burgera czekaliśmy dość długo, bo prawie 30 minut, ale w lokalu było sporo gości. Okazał się być naprawdę sporych rozmiarów, a do tego został ładnie podany. Jedzenie zaczęliśmy od nowej surówki, która niestety okazała się według nas nietrafiona. Nie pasowała nam ani do burgera, ani do frytek. Następnie przeszliśmy do samego burgera. Był dobrze złożony i nie rozpadał się. Bułka była chyba identyczna jak w Lub Burgerze, bo tak samo dobrze nam smakowała i była posypana mocno wyczuwalnym sezamem. Składniki warzywne były również ok, świeże, chrupiące. Niestety kolejny raz największy problem był z głównym aspektem dania - czyli mięsem. I nie chodzi nam tu nawet o smak, a o konsystencję, która była jak dla nas ciągnąca, mokra, brejowata - według nas mięso było po prostu zbyt krótko grillowane. Dodatkowo dużo mniej wyczuwalny był sos Jack Daniel's, którym ostatnim razem tak się zachwycaliśmy. Na koniec zostawiliśmy sobie frytki, które nam smakowały, jednak wolelibyśmy dostać do nich jakiś ciekawy sos niż surówkę, którą niestety zostawiliśmy.

Stół i Wół to zdecydowanie jeden z bardziej rozpoznawalnych lokali w Lublinie. Nam nie podoba się ciemny i przytłaczający klimat jego miejsca. Jednak kiedyś jedliśmy tam jednego z lepszych steków w Lublinie. Niestety na burgery będziemy udawać się gdzie indziej, gdzie smaki są ciekawsze, a ceny niższe. Czy Jack Burger okazał się lepszy od tego w Lub Burgerze? Według nas ma porównywalną liczbę zalet i wad, więc wydajemy mu również ocenę 4/6.
Lub Burger to lokal znajdujący się w miejscu baru Pospieszny, który do najsmaczniejszych miejsc nie należał. Właściciele postanowili jednak zmienić profil i postawić głównie na hamburgery z prawdziwej wołowiny. Był to chyba dobry krok, bo lokal zyskał nagrodę Korony Smakosza w kategorii "najlepsze miejsce na lunch". Postanowiliśmy więc sprawdzić na własnych podniebieniach jak smakują tamtejsze burgery.

Lub Burger Lublin
BBQ Burger z Lub Burger Lublin
Każdy hamburger według informacji, które znajdziemy na stronie zawiera 200 g świeżej wołowiny. My zamówiliśmy dwa - BBQ Burger za 23 zł ze składem: wołowina, sałata rzymska, czerwona cebula, papryczka jalapeno, chrupiący boczek, sos barbecue oraz Jack Burger za 20 zł z: wołowina, pomidor, chrupiący boczek, sałata rzymska, ogórek konserwowy, cebula czerwona, sos Jack Daniells. Do każdego z nich otrzymujemy gratis porcję domowych frytek.  Ceny plasują się raczej w standardzie tego, co musimy zapłacić za burgera z wołowiny, ale brakuje jakichś specjalnych promocji np. przy zamawianiu większej ilości.

LubBurger
Jack Burger z Lub Burger Lublin
Czas oczekiwania na nasze zamówienie został określony na 40-50 minut. Dostawca zjawił się po ponad 40 minutach dając nam niestety już jedynie lekko ciepłe jedzenie. Pierwsze spojrzenia skierowaliśmy oczywiście na mięso, które okazało się niestety zbyt przypieczone. Smakowało bardziej jak mielony niż prawdziwa wołowina, ale trzeba przyznać, że było go dużo. Do BBQ Burgera dostaliśmy tylko jeden plasterek boczku, który rzeczywiście był chrupiący. Na dużą pochwałę zasługują bułki, które były mięciutkie i lekko słodkie. Na plus również wyróżniały się sosy - Jack Daniells był lekko słodki i nadawał bardzo ciekawego smaku kanapce, a barbecue idealnie łączył wszystkie smaki. Składniki warzywne były dobre i świeże. Danie dopełnione domowymi frytkami, które wspólnie określiliśmy jako bardzo dobre zapełniło po brzegi nasze brzuchy - dawno się tak nie najedliśmy.

Lub Burger oferuje sporą ilość mięsa za powiedzmy standardową jak na hamburgera cenę. Cieszy dodatek w postaci bardzo dobrych domowych frytek, smuci koszt dostawy przy zamówieniach przez PizzaPortal - to aż 7 zł. Czas dostawy jest akceptowalny jednak widocznie zbyt długi, aby zachować odpowiednią temperaturę kanapek. Jeśli Lub Bugerowi udałoby się skrócić czas dostawy tak, aby dostarczali gorące burgery i jednocześnie skrócić czas grillowania mięsa, aby smakowało bardziej jak wołowina to naprawdę przyznalibyśmy tamtejszym kanapkom najwyższą notę. Po naszym zamówieniu wystawiamy jednak ocenę dobrą w sześciostopniowej skali, bo najeść się najedliśmy, ale mogło być lepiej.