Masala Pizza & Kebab to nowy lokal przy ulicy Nadbystrzyckiej, czyli prawdziwym lubelskim zagłębiu kebabów. Konkurencja jest spora, lokal dopiero co otworzony, więc spodziewaliśmy się czegoś na prawdę wyjątkowego. Nie chcieliśmy udawać się tam od razu po otwarciu, ponieważ w pierwszych dniach porcje mogłyby być większe. Odczekaliśmy więc pewien czas i z wielkimi nadziejami udaliśmy się do lokalu.


Masala Pizza & Kebab Lublin
Lawasz kebab z kurczakiem
w Masala Pizza & Kebab Lublin
W środku o dziwo, jak na taki małą powierzchnię jest sporo miejsc siedzących - spokojnie można przyjść z paczką znajomych i komfortowo zjeść. My akurat trafiliśmy na porę, w której nie było praktycznie nikogo. W menu do wyboru mamy kebab turecki i zwyczajny oraz pizzę z pieca, który znajduje się zaraz za kasą. My zamówiliśmy zwyczajną wersję kebaba z kurczaka w lawaszu z półtorej porcji mięsa i również zwyczajny doner kebab z baraniną z półtorej porcji mięsa. Oba kosztowały po 10 zł. Przed nami zamówienie złożyła tylko jedna osoba, ale na nasze jedzenie musieliśmy czekać prawie pół godziny. Dawno nigdzie tak długo nie czekaliśmy.

Masala Lublin
Doner kebab z baraniną
w Masala Pizza & Kebab Lublin
Otrzymane przez nas dania okazały się strasznie małe. Jeśli to jest powiększona porcja to nie mamy pojęcia jak wygląda zwyczajna. Lawasz smakował bardzo dobrze, miła odmiana od spotykanych wszędzie pit. Kurczak był dobrze doprawiony i tak samo smaczny. Surówki i sosy dopełniały smak potrawy. Warto tu też wspomnieć o tym, że na każdym stoliku oprócz standardowych serwetek mamy właśnie sosy, których możemy używać ile chcemy oraz wykałaczki, które z pewnością czasami mogą się przydać. Doner kebab podany został w cienkiej, przypieczonej i chrupiącej bułce. Niestety baranina nie była już tak dobra jak kurczak i nam nie smakowała.

Masala Pizza & Kebab z takimi porcjami i czasem przyrządzania potraw nie ma szans przebić innych lokali w okolicy. Jest to w końcu fast food i ludzie przychodzą tu, aby szybko zjeść. Jest to co prawda mała odmiana od innych kebabów, bo smak jest rzeczywiście dobry i inny, ale każdy, kto ma porównanie ilościowe nie zajrzy tam więcej niż jeden raz. Tak samo będzie z nami. Niestety dodatki w postaci wykałaczek i sosów nie zrekompensują tego, że wychodząc byliśmy po prostu głodni. Spróbować raz można, ale częstsze odwiedzanie Masali jest nieopłacalne, więc nie polecamy.
Pizzeria Imperium Smaku znajdująca się przy ulicy Narutowicza 69 reklamuje się dość chwytliwym hasłem "Długość ma znaczenie - najdłuższa zapiekanka w mieście". Pierwszy człon tegoż hasła w połączeniu z numerem ulicy na której się znajduje może powodować lekko nieczyste myśli. Ale kończąc już te żarty, tak na prawdę nie jest to najdłuższa dostępna zapiekanka w naszym mieście, bo od dłuższego czasu możemy dostać 70 cm w Pizzerii Biesiadowo.

Pizzeria Imperium Smaku Lublin
Zapiekanka z kurczakiem z
Imperium Smaku Lublin
Nie zważając jednak na to, kto ma najdłuższą... zapiekankę oczywiście, udaliśmy się na miejsce sprawdzić czy jej smak powali nas z nóg. Cena jest przystępna. Za podstawową wersję zawierającą pieczarki, ser, sos pomidorowy, majonez i keczup zapłacimy 4,50 zł. Każdy dodatkowy składnik kosztuje 50 groszy. Możemy je wybierać z listy dostępnych składników na pizzę. My poprosiliśmy o kurczaka. Czekaliśmy ok. 10 minut. Zapiekanki dostaliśmy na plastikowych tacach, co było raczej zadziwiające dla nas. Rozumiemy, że chciano przez to pokazać ich długość, ale według nas o wiele lepiej i wygodniej byłoby gdyby zostały podane przekrojone na pół na talerzu. Bagietka była z zewnątrz chrupiąca, a wewnątrz lekko gumowata. Dodatkowo była jedynie lekko ciepła, tak samo jak reszta składników. Sera było bardzo mało, kurczaka również. Jedynie pieczarki znajdowały się na prawie całej powierzchni zapiekanki. Sosu pomidorowego nie uświadczyliśmy w ogóle. Majonez - okropny, chemiczny.

Zapiekanki z Pizzerii Imperium Smaku udało nam się jakoś zjeść, ale nie była to szczególna przyjemność. Jeśli sprzedawano by je nad jakimś jeziorem to sądzę, że miałby swoich odbiorców, ale w mieście wymaga się lepszego smaku. Mimo tego, że cena jest przystępna tłumów w lokalu jeszcze nigdy nie widzieliśmy, a to samo przez się o czymś świadczy. Zastanawiamy się, czy pizza z tego lokalu będzie lepsza i na pewno to sprawdzimy. Jak na razie, dla nas, najlepszą zapiekanką w Lublinie ciągle pozostaje ta z Pizzerii Planeta. A jakie są wasze ulubione miejsca z zapiekankami?
Agnes Bar to mały lokal, nie oferujący dowozu, przypominający z wystroju ASAPbar mieszczący się na ulicy 3 Maja 8. W środku nie uświadczymy zbyt wiele miejsca. Jest to typowy fast food, w którym mamy szybko zjeść i wyjść. Nie sądziliśmy jednak, że aż tak szybko, bo gdy dzwoniliśmy z pytaniem, czy będzie możliwość przyjścia na daną godzinę, zostaliśmy zapytani co będziemy zamawiać i luźno rzuciliśmy, że pewnie dania kebab. Nie małym zaskoczeniem było dla nas, że gdy przyszliśmy dania czekały już gotowe, choć chcieliśmy zamówić i sprawdzić kilka różnych wariantów potraw.

Agnes Bar Lublin
Danie kebab z Agnes Bar Lublin
Dobrze, że byliśmy punktualni, bo dania były ciepłe. Zostawiono nam możliwość wyboru sosów, a raczej "sosów" w cudzysłowie, bo były to po prostu keczup i sos czosnkowy. Korzystaliśmy z vouchera, dzięki któremu jedno danie kosztowało nas 6 zł, normalnie trzeba za nie zapłacić ponad dwa razy więcej. Mięso było pocięte bardzo drobno i mało lekko żółtawy kolor, zapewne od kurkumy, którą dawało się najmocniej wyczuć spośród użytych przypraw. Frytek nie było za dużo i według nas wyglądały jakby były smażone na starym oleju. Wiele z nich było przypalonych i w smaku niestety również ulegały tym, które możemy dostać w innych lokalach. Surówka była sucha, o raczej neutralnym smaku. Ciężko powiedzieć by komponowała się z resztą dania. Nie przeszkadzała, ale również nie podnosiła walorów smakowych całości.

Jeżeli ceny w Agnes barze kształtowały się na poziomie tych z voucherem, to można by było tam zjeść od czasu do czasu. Jeżeli jednak przyszłoby nam zapłacić normalną cenę, za którą możemy dostać o wiele lepsze dania gdzie indziej, to nigdy byśmy się tam nie wybrali i chyba niestety tak będzie. Ogólnie danie dało się zjeść, ale nic ponad to. Nie polecamy.
konkurs pizzaportalSpecjalnie dla Was przygotowaliśmy konkurs na naszym profilu na Facebooku, w którym do wygrania jest 50 zł na Wielką Wyżerkę w dowolnej restauracji dostępnej w PizzaPortal.pl.


Zasady są proste:
1. Zostajesz fanem PizzaKebabLublin na Facebooku
2. Lajkujesz zdjęcie konkursowe
3. I udostępniasz je publicznie na swoim profilu

Spośród wszystkich spełniających wszystkie wymagania osób wylosujemy jedną, która otrzyma od nas kod rabatowy pizzaportal o wartości 50 zł ważny przez miesiąc od końca konkursu. Możecie go wydać w dowolnej restauracji dostępnej w portalu, na dowolne dania!

Ogłoszenie wyników losowania za tydzień tj. 22.02.2013 r. Powodzenia!
pizzaportal.pl
Zamawianie posiłków to nic trudnego, szczególnie w dzisiejszych czasach, gdy możemy zamówić jedzenie online. Zauważamy niemałe zdziwienie w naszym środowisku kiedy zamawiamy pizzę przez Internet, a przecież to nic dziwnego, bo jest to dużo wygodniejsze i czasami również tańsze.

Najlepszą tego typu usługę oferuje PizzaPortal.pl. Nie ważne, czy obiektem naszego pożądania jest pizza, kebab czy też bardziej wyszukane dania - oferta jest bardzo szeroka. Wpisujemy tylko nasz adres, wybieramy co chcemy zamówić i składamy zamówienie. Wszystko trwa zazwyczaj krócej niż gdybyśmy zadzwonili do danego lokalu.

Następnym plusem jest możliwość zapłaty za jedzenie poprzez przelew. Dzięki temu nie musimy się martwić o to, czy dostawca będzie miał wydać nam ze 100 zł. Jako że dostęp do Internetu mamy prawie wszędzie, PizzaPortal.pl nie mogło zabraknąć także na platformach mobilnych. Dzięki specjalnie przygotowanej aplikacji możemy zamówić posiłek bez skrępowania wracając do domu np. miejskim autobusem. Nikt nie będzie musiał wysłuchiwać, czy chcemy pizzę na grubym czy cienkim cieście.

My lubimy jeszcze to, że po złożeniu zamówienia pokazuje się zegar, który dokładnie odmierza czas, jaki dany lokal określił na dostarczenie nam jedzenia. Dzięki temu wszystko jest jasne i nigdy nie zdarzyło się nam, żeby którykolwiek z lokali ten czas przekroczył, co zdarza się przy zamówieniach przez telefon.

Do tego wszystkiego dodać trzeba również rabaty, które bardzo często się pojawiają i dzięki nim można uchwycić ulubione danie z ulubionego lokalu jeszcze taniej niż zwykle. Zachęcamy Was do przetestowania PizzaPortal.pl, bo jest to sposób zamawiania, który powinien obowiązywać w XXI wieku.
ePizza to dział Kuchni Smakosza, która oferuje głównie zwyczajne polskie obiady domowe czy też catering dla firm. Nie są to zbyt wyszukane potrawy i bliżej temu wszystkiemu do garmażerki niż restauracji. Nie zachęcało nas to, zapewne tak samo jak wiele innych osób, do zamówienia stamtąd ikony włoskiej kuchni czyli pizzy, ale w końcu musiał nadejść ten moment. Czy pizza z takiego miejsca może okazać się smaczna?

ePizza Lublin
Pizza z kurczakiem, kukurydzą i ananasem
z ePizza Lublin
Promocja, z której skorzystaliśmy podczas zamówienia to dwie duże pizze (30 cm) z trzema dowolnymi składnikami za 29,00 zł i dowozem gratis (w wyznaczonej strefie). Cenowo nieźle, bo w innych lokalach trzeba zapłacić za taki sam zestaw kilka złotych więcej. Poprosiliśmy o położenie na naszą pizzę kurczaka, kukurydzy i ananasa, a na drugą gyrosa, pieczarek i pomidora. Czas dostawy określony został na półtorej godziny, co było dla nas niemałym szokiem, ale placki dotarły już po ok. 40 minutach. Tutaj również czekało nas małe zdziwienie, bo doręczyciel poinformował nas, że pudełko jednej z pizz jest rozmiękczone, bo tak mocno parowała i rzeczywiście tak było. Przód pudełka wyglądał jakby coś się na niego wylało. Kierowca zaproponował, że może przywieźć placki jeszcze raz. My jednak woleliśmy nie ryzykować otrzymania odgrzewanej pizzy w nowym pudełku i po sprawdzeniu, czy ona sama wygląda ok przyjęliśmy zamówienie. 

Kuchnia Smakosza Lublin
Pizza z gyrosem, pieczarkami i pomidorem
z ePizza Lublin
Placki optycznie wyglądały na zapowiadane 30 cm i już na pierwszy rzut oka przypominały nam te z Pizzerii Napoleońskiej, która znajduje się na tej samej ulicy. Może to taki charakterystyczny styl dla tamtego rejonu. Na brzegach pizz w niektórych miejscach lekko przypalił się ser, którego ogólnie było bardzo dużo. Ciasto było średniej grubości, a nawet może podchodzące pod grube. Niestety było strasznie tłuste i gumowate, a w miejscu rozmoknięcia pudełka dodatkowo lekko mokre. Składniki mięsne - gyros i kurczak - bardzo nam smakowały. Były miękkie i było ich całkiem sporo. Na dodatki warzywne również nie możemy narzekać - wszystkiego było tyle ile trzeba i wszystkie z nich smakowały dobrze.

ePizza wbrew naszym obawom nie okazała się jakimś totalnym nieporozumieniem. Bardzo długi czas dostawy okazał się krótszy o ponad połowę niż zapowiadano i mieszczący się w akceptowalnych granicach. Pizza przypominałaby nam najbardziej placki z Pizzerii Napoleońskiej i to za dobrych, dawnych czasów, gdyby tylko nie to tłuste, spocone ciasto. Cena w promocji jest atrakcyjna, więc na pewno jeszcze raz sprawdzimy, czy akurat trafiło nam się bardziej pechowo takie, czy to tamtejszy standard. Jeśli lubiliście pizze z Napoleońskiej, to ta może, choć nie musi (jeśli ciasto będzie takie jak u nas) Wam posmakować.
Sieci pizzerii Dominium nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Jest to jedna z bardziej znanych sieciówek w naszym kraju. Oczywiście nie mogło jej zabraknąć również i w naszym mieście i tak mamy aż dwie takie pizzerie - jedną w Galerii Plaza, a drugą w Galerii Orkana. Postanowiłem sprawdzić jak mają się serwowane przez tą w Plazie pizze.

Postanowiłem zdecydować się na pizzę z serii "Pizza Della Casa" czyli według zapewnień na stronie internetowej "Finezja smaku wprost z malowniczych rejonów Zatoki Neapolitańskiej. Najwyższej jakości ciasto, oryginalne włoskie przyprawy i niepowtarzalny aromat składników tworzą kompozycję, która przenosi nas w urocze zakątki południowych Włoszech." Wybrałem średni placek o nazwie Picante na tradycyjnym cieście z serem mozzarella, sosem pomidorowym, chili, oliwkami, kiełbasą  pepperoni i pomidorami za 32.90 zł. Trzeba przyznać, że to na prawdę drogo, a do tego należy doliczyć jeszcze jeden złoty za dowóz.

Dominium Lublin
Pizza Picante z Dominium Pizza Lublin
Na moje danie czekałem około 40 minut, dojechało ciepłe. Pizza była mała i myśl, że za taką samą cenę, a nawet taniej, miałbym dwie trochę mi doskwierała. Zaczynając jednak ocenę od samej podstawy czyli ciasta, to w Dominium nic się nie zmieniło. Ciągle otrzymujemy takie samo słodkawe ciasto, trochę zbyt suche i twarde, szczególnie na końcach. Co do składników to sama kompozycja bardzo mi smakowała, a chili było na prawdę ostre. Nie mogę się przyczepić do ich jakości - wszystko smakowało tak jak powinno. Jednak jedynego składnika mięsnego, czyli kiełbasy pepperoni mogłoby być więcej. Nie wyczułem też żadnych szczególnych przypraw, które nadałby jakiegoś wyjątkowego smaku tej pizzy.

Dominium nie zdołało mnie przenieść poprzez smak swojej pizzy do Włoch, ale ich pizza była całkiem dobra, a mogłaby być znacznie lepsza gdyby poprawili ciasto. Składniki są ok, choć mogłoby być ich trochę więcej, czas dostawy znośny, tylko ta cena, za którą moglibyśmy mieć w innej pizzerii dwie i to nawet lepsze w smaku pizze. Ogólnie rzecz biorąc placki z Dominium smakują przyzwoicie, ale są raczej nieopłacalne.
Od jakiegoś czasu w Lublinie można było narzekać na brak dobrego kebaba na dowóz. Paprika serwuje kebsy w kratkę, w Habibi trzeba czekać po 2 godziny i często są zimne, a te z Express Baru to jednak nie do końca to. W ogóle mało jest lokali, które serwują to danie na zamówienie, dlatego gdy pojawia się jakaś nowa oferta staramy się ją niezwłocznie sprawdzić. Tak właśnie jest z Ramons Kebab & Kurczak.

Ramons Kebab & Kurczak Lublin
Kebab Grecki pita z serem feta
z Ramons Kebab & Kurczak Lublin
Lokal z ulicy Świętoduskiej 4 znaleziony na PizzaPortal (ale można zamawiać też normalnie - oto numer telefonu: 885281342) ma w swojej ofercie sporo różnego rodzaju kebabów, a do tego 10% rabatu dla firm i studentów. Szczególną uwagę zwróciłem na Kebab Grecki w picie z baraniną i serem feta z mieszanym sosem - taka odmiana dla "podstawowej" wersji za 15 zł. Dla przedstawicielki płci żeńskiej zamówiłem także sałatkę kebab składającą się z sałaty, ogórków, pomidora, cebuli i kurczaka, która kosztowała 13 zł. Dowóz jest dostępny przy zamówieniu za minimum 20 zł i bezpłatny w ograniczonej strefie (Ponikwoda, Bazylianówka, Czechów, Wieniawa, Miasteczko Akademickie, LSM, Bronowice, Tatary, Kalinowszczyzna, Śródmieście). Poza nią za dowóz trzeba dopłacić 5 zł.

Ramons Kebab & Kurczak
Sałatka kebab z Ramons Kebab Lublin
Zaczęło się nie najlepiej, bo na nasze jedzenie mieliśmy czekać 40 minut, a dostawca zjawił się dopiero po ponad godzinie. Jednak jako, że przeprosił i wytłumaczył, że mieli dużo zamówień, a kebab był ciepły to przyjęliśmy zamówienie. Po pierwsze, muszę napisać, że pita była na prawdę duża! Rozmiarowo jedna z większych jakie jadłem. Mięso z serem feta znajdowało się po obu stronach od początku do końca kebaba, a surówka w środku. Sosu nie było zbyt wiele, ale dzięki temu pita nie nasiąkła i nie kapała przez co dało się ją spokojnie zjeść trzymając w rękach. Nie był też ani trochę ostry, więc jeśli ktoś lubi jak go pali to musi prosić o ostry sos. Wszystko razem smakowało jednak bardzo dobrze. Sałatka to jednak była już zupełnie inna bajka. To była jedna z tych dostępnych w automatach. Zimna, z twardym i nie dobrym mięsem. Było jej sporo, ale przyjemności z jej jedzenia nie było żadnej.

Ramons Kebab & Kurczak okazał się nie najgorszym miejscem, z którego można zamawiać kebaby. Jeśli to opóźnienie w dostawie było wyjątkiem, a nie regułą to prawdopodobnie będziemy zamawiali stamtąd częściej, bo jak na chwilę obecną jest to chyba najlepszy kebab na dowóz w Lublinie. Ilość i cena również za tym przemawiają. Trzeba jednak zaznaczyć, że nie tyczy się to oferowanych tam sałatek. Na chwilę obecną polecamy ten lokal i mamy nadzieję, że kolejne zamówienia w nim będą nam i Wam również smakowały.
Na fast foodowej mapie Lublina nie ma zbyt wielu lokali, w których można zamawiać o na prawdę późnych porach, a wiadomo, że ciepła pizza w środku ostrej imprezy to jedna z lepszych rzeczy, która może się przydarzyć. Tę lukę zapełnić próbuje Pizza Company - nowy pomysł właścicieli Jesz Burgera. Tak, tak wiem, że nie jest to dobra reklama, bo chyba każdy pamięta chyba "Bogumiła terrorystę" z Kuchennych Rewolucji Magdy Gessler. Obsługa do późnych godzin nocnych przywodzi na myśl również wciskanie byle czego pijanym i wygłodniałym studentom, ale żeby sprawdzić, czy rzeczywiście tak jest zamówiłem tam mając sprawne wszystkie zmysły.


Pizza Company Lublin
Pizza Pepperoni z salami, czerwoną cebulą
i papryką pepperoni z Pizza Company Lublin
Dzwoniąc pod dostępny na stronie numer usłyszałem w słuchawce "Dzień dobry, Jesz Burger" - jak się okazało nie tylko lokal, ale i numer jest jeden. Złożyłem zamówienie na 32 cm pizzę pepperoni z salami, czerwoną cebulą i papryką pepperoni, która według oznaczenia na ulotce miała być lekko pikantna. Dowóz realizowany jest dopiero od 25 zł, a za dostarczenie pizzy na Czechów musiałem dopłacić dodatkowo 3,5 zł.  Na szczęście te 3,5 zł liczy się już do kwoty całego zamówienia i jedyne co musiałem domówić to sos czosnkowy za 1,5 zł. Na jedzenie miałem czekać ok. 40 minut, ale już po 20 minutach miałem pudełko w rękach.

Pizza Company
Pizza z Pizza Company Lublin
Przed zamówieniem miałem same wątpliwości, ale gdy zobaczyłem sam placek pomyślałem: "ej, całkiem nieźle wygląda". Składników było dużo, dostałem dodatkowo dwa keczupy - czego chcieć więcej. Szybko przeszedłem więc do degustacji. Ciasto było średniej grubości, chrupiące, brzegi cienkie, a kawałki utrzymywały się, gdy trzymałem je w dłoni. Dodatki smakowały dobrze. Jedyne do czego mógłbym się przyczepić to ser, który moim zdaniem nie był zbyt smaczny i to, że pizza nie była wcale ostra. Sos czosnkowy okazał się bardzo rzadki, a keczupy pasowałyby do frytek, ale do pizzy już raczej nie bardzo.

Po programie Magdy Gessler nigdy nie przypuszczałbym, że odważę się zjeść coś od właścicieli Jesz Burgera. Jednak po pizzy z Pizza Company nic mi nie było - choć nie wiem czy po zamówieniu jedzenia powinienem się cieszyć, że przeżyłem, bo w moich myślach znajdować się raczej powinien smak tegoż posiłku. Abstrahując jednak od tego brzemienia ciążącego na właścicielach to sam placek muszę ocenić pozytywnie. Jeśli będę miał zamawiać coś do jedzenia późno w nocy to Pizza Company na pewno będzie brana pod uwagę.