Z pizzerii Salsa mieliśmy już okazję jeść kilka lat temu, jeszcze przed założeniem bloga. Mieliśmy z nią całkiem dobre wspomnienia, więc gdy została dodana możliwość zamawiania przez PizzaPortal postanowiliśmy przetestować czy wszystko jest tam po staremu i nadal serwowane są tam smaczne pizze.

Pizzeria Salsa Lublin
Pizza Pepperoni z papryką pepperoni, pieczarkami i
pepperoni z Pizzerii Salsa Lublin
Zamówiliśmy placek w rozmiarze max nazywający się Pizza Pepperoni, lecz zamiast obecnego oryginalnie na nim czosnku poprosiliśmy o pieczarki i w ten sposób otrzymaliśmy pizzę o następujących składnikach: papryka pepperoni, pieczarki i pepperoni. Jego koszt to 27,90 zł wraz z jednym wybranym sosem, który dostajemy gratis - my wybraliśmy czosnkowy. Czas oczekiwania na pizzę miał wynosić 45 minut. Dostawca pojawił się kilka minut przed wyznaczonym czasem i wręczył nam gorącą i pachnącą pizzę.

Nie wybieraliśmy grubości ciasta i jak się okazało otrzymaliśmy je niezłej grubości - w większości pizzerii zostałoby uznane za grube, co za tym idzie po trzech kawałkach było się już na prawdę najedzonym. Brzegi miały spore końcówki i choć były miękkie to ciężko było zjeść taką ilość ciasta bez składników. Składniki smakowały dobrze, papryka pepperoni nie była w ogóle ostra. Ich ilość oceniłbym na przyzwoitą choć można by się pokusić o rzucenie na placek całych kawałków pepperoni w miejsce ich połówek. Ser był bardzo dobry i było go sporo. Sos czosnkowy był gęsty i zdecydowanie zasługuje na pochwałę, bo ostatnio trafiają się nam same wodniste sosy.

Pizzeria Salsa kolejny raz potwierdziła swoją klasę. Pizza z ich lokalu bardzo nam smakowała i możemy każdemu z czystym sumieniem ją polecić. Ceny placków nie są wysokie np. dwie duże pizze z trzema dowolnymi składnikami dostaniemy za 27,90 zł. Do tego mają dobre sosy i nie spóźniającą się dostawę. Jeśli chcecie pewniaka - zamawiajcie z Salsy.
Fabryka Pizzy to sieć franczyzowa mająca od kilku miesięcy swój oddział także w Lublinie. Jak to w takich przypadkach bywa menu oraz ceny są takie same dla wszystkich miast i to rodzi pewne problemy, bo pizze w Fabryce nie mają cen niczym z produkcji taśmowej. Nie uświadczymy tam też żadnych ciekawych promocji i dlatego po wizycie w lokalu (notabene całkiem przyjemnym) zrezygnowaliśmy z jedzenia tam i postanowiliśmy zamówić przez PizzaPortal ze zniżką.

fabryka pizzy Lublin
Pizza z kurczakiem, pieczarkami, papryką,
cebulą czerwoną i czosnkiem z
Fabryka Pizzy Lublin
Kompozycje pizz w Fabryce Pizzy są co prawda inne niż w większości pizzerii, przez co trudno nam było znaleźć coś odpowiedniego. Nazywanie placków po prostu "Pizza 1, Pizza 2" też nie pomaga w wyborze. W końcu jednak zdecydowaliśmy się na 32 cm "Pizzę 13" za 25,40 zł z kurczakiem, pieczarkami, papryką, czerwoną cebulą i czosnkiem z tym, że poprosiliśmy o zamianę czosnku na kukurydzę. Wybraliśmy też sos pomidorowy, który jest gratis do każdego placka. Po zamówieniu otrzymałem telefon, że czosnek nie jest traktowany jako składnik, a jako przyprawa i za kukurydzę musielibyśmy dopłacić. Powiedziałem więc, żeby kucharz nie dodawał ani kukurydzy, ani czosnku. Osoba dzwoniąca potwierdziła zrozumienie mojej prośby i czekaliśmy już niecierpliwie na naszego placka. Trwało to dość długo, bo przewidywany czas został określony na godzinę. Dostawca dotarł parę minut przed czasem.

Niestety pizza była jedynie lekko ciepła. Dodatkowo znajdowały się na niej zmielone pieczarki - zdecydowanie wolimy po prostu pokrojone świeże. Następnym minusem było to, że na pizzę został dodany czosnek, o którego niedodawanie prosiliśmy, a ponadto zamiast sosu pomidorowego do pizzy otrzymaliśmy czosnkowy, który był niezwykle wodnisty i spływał wszelkimi możliwymi drogami z kawałków. Pizza miała też mocno wyczuwalny smak czerwonej cebuli, która była chrupiąca i dobra. Tak samo nie możemy przyczepić się do papryki i kurczaka - smakowały dobrze. Ciasto było cienkie, kawałki opadały, gdy brało się je do ręki. Brzegi były suche, ale cienkie i dało się je zjeść. Ser nie był najgorszy, ale nie ciągnął się tak jak powinien - być może ze względu na temperaturę całego dania.

Fabryka Pizzy jest raczej miejscem, do którego można zabrać dziewczynę i zjeść przyzwoitą pizzę, napić się wina. Ceny w takim przypadku nie odbiegają od innych miejsc, ale w dowozie nie wygląda to już tak kolorowo. Za cenę jednej pizzy w Fabryce Pizzy możemy mieć gdzie indziej dwie, dostawa trwa długo, a na koniec dostajemy ledwo ciepłą pizzę z sosem, którego nie chcieliśmy i z przyprawą o której niedodawanie prosiliśmy. Sama pizza jednak jest całkiem przyzwoita, dlatego całkowicie nie odradzamy, a dla pierwszej osoby, która zechce samemu spróbować pizzy z tejże pizzerii mamy kod  rabatowy dający 10 zł zniżki przy zamówieniu za co najmniej 25 zł i płatności online przez portal pyszne.pl - 4TEJJK3Q. Smacznego!
Pizzerię Grande Appetito poznaliśmy dzięki reklamie w lubelskim MPK. Na początku ciężko było znaleźć w ogóle jakiekolwiek informacje w Internecie na jej temat, a nawet znaleźć jej samą stronę internetową żeby coś zamówić, bo nazwa używana jest przez wiele pizzerii z innych państw i to one wyszukiwane są przez Google. W końcu jednak się to udało i po przejrzeniu oferty postanowiliśmy zamówić oczywiście pizzę.

Grande Appetito Lublin
Pizza Pepperoni z Grande Appetito Lublin
z salami, pieczarkami i papryką
Ceny są raczej spore - dwie 30 cm pizze z trzema składnikami kosztują tam aż 34 zł + trzeba do tego doliczyć koszty dowozu, bo ten jest darmowy jedynie w ograniczonej strefie. Postanowiliśmy więc ograniczyć się do jednego placka. Wybór padł na 5 pozycję o nazwie "Pepperoni", którą trochę zmieniliśmy i poprosiliśmy o pieczarki zamiast cebuli (nie ma problemów z zamianą składników). Ostatecznie na placku znajdowały się salami, pieczarki i papryka. Cena takiej pizzy to 20 zł, a opłata za dostawę początkowo miała wynosić 3 zł. Niestety już po zamówieniu otrzymaliśmy telefon, że wyniesie jednak 5 zł - sporo, ale zgodziliśmy się. Jedzenie mieliśmy otrzymać po godzinie i to też raczej długi czas oczekiwania.

Dostawca (a raczej właściciel) przyjechał punktualnie. Nie wiemy czy to za to musieliśmy dopłacić te dodatkowe 2 zł, ale placek przyjechał fajnym mercedesem, co raczej nie zdarza się w innych pizzeriach ^^. Pan z rozbrajającym zdziwieniem w głosie powiedział "O! nawet jeszcze ciepła" i po zakończeniu transakcji zabraliśmy się do jedzenia. Ciasto było cienkie i chrupiące, nie miało zbyt wielkich brzegów i smakowało bardzo dobrze. W składnikach zdecydowanie przeważał ser - na prawdę smaczny, na którym było widać oregano dodawane do każdej pizzy. Pozostałych składników, szczególnie salami, mogłoby być więcej, ale ich smak nie pozostawiał niczego do życzenia. 

Grande Appetito serwuje na prawdę dobrą pizzę lecz za jakość każe sobie słono płacić. W niektórych pizzeriach za cenę jednej pizzy z Grande Appetito z doliczonymi kosztami dowozu moglibyśmy mieć dwie. Ilość składników poza serem za taką cenę również powinna być większa, ale jeśli ktoś stawia wyłącznie na smak to możemy polecić pizze z Grande Appetito, bo w tym aspekcie nie mamy im nic do zarzucenia.
Pizza & Pub Underground to stary-nowy fast food na Czechowie, który do tej pory nazywał się po prostu Bar Kebab, a teraz właściciele postanowili poszerzyć jego ofertę o pizzę oraz sałatki. Dodatkowo została wprowadzona opcja dowozu, której do tej pory brakowało i reklama w postaci ulotek roznoszonych w okolicy. Czy właścicielom udało się przemienić osiedlowy kebab w miejsce, z którego będzie zamawiać całe miasto?

Pizza & Pub Underground Lublin
Pizza z kurczakiem, ananasem i kukurydzą
z Pizza & Pub Underground Lublin
Postanowiliśmy sprawdzić tamtejszy kebab, który jeszcze kilka lat temu był na prawdę dobry oraz pizzę, która reklamowana jest tym, że przyrządza ją kucharz z 15 letnim stażem. Ceny kebaba nie poszły zbytnio w górę - różnica kilkudziesięciu groszy, ale pizza i to w promocji nie jest najtańsza. Tradycyjnie wzięliśmy dwie duże - w tym przypadku 30 cm - pizze z trzema składnikami, za co przyszło nam zapłacić 32,40 zł. Za darmo do placków możemy dostać keczup, zwyczajny, najtańszy.

Pizza & Pub Underground
Pizza z kiełbasą pepperoni, salami i papryką
z Pizza & Pub Underground Lublin
Na pierwszą z pizz poprosiliśmy o następujące składniki: kurczak, ananas, kukurydza, a na drugą kiełbasę pepperoni, salami i paprykę. Czas dostawy do nas wynosił 25 minut, ale i odległość do nas nie była duża. Pizze dotarły oczywiście bardzo gorące, ale od razu wydały nam się zbyt małe. Po zmierzeniu okazało się, że mieliśmy rację - placki były nieforemnie wyrobione i miały wymiary ok. 25x29 cm. Na plus jednak zasługuje to, że nie miały grubych brzegów. Niestety ciasto było niesłone, a sos pomidorowy mimo, że był (musieliśmy aż sprawdzić czy został w ogóle dodany) to nie dało się go wyczuć. Przeciętna ilość i jakość składników plus dziwny, nie ciągnący się ser dopełnił niezbyt smacznego obrazu tamtejszych pizz.

kebab Lublin
Kebab duży
z Pizza & Pub Underground Lublin
Lekko zawiedzeni udaliśmy się spróbować kebaba, już na miejscu, w samym lokalu. Jako, że już w nim byliśmy, nie sposób nie ocenić tamtejszego wystroju - przyznajemy mu ocenę 1/10. Nie ma tam nawet menu - na ladzie leżą jedynie pomięte ulotki. Zamówiliśmy duży kebab za 9 zł (nie było możliwości wyboru sosów), na który czekaliśmy ok. 5 minut - oprócz nas nie było innych klientów. Dostaliśmy kebaba w średniej wielkości bułce, nieprzypieczonej, z sosem koperkowym, bo czosnkowym go nazwać nie można i keczupem. Mięso było gumowate, tłuste, ledwo ciepłe - nie ścinane z opiekacza. Surówkę tworzyła sałata z papryką i ogórkiem - kto wymyślił to połączenie? Nie wiadomo, ale ta kanapka, bo kebabem tego nazwać nie można, w ogóle nam nie smakowała.

Pizza & Pub Underground nie powinna raczej przyciągnąć Waszego zainteresowania. Niestety nie wnosi nic nowego czy też przynajmniej smacznego do lubelskiego świata fast foodów. Można przechwalać się kucharzem z 15 letnim doświadczeniem, ale i tak na koniec liczy się tylko i wyłącznie smak potraw, a patrząc na to równie dobrze może mieć 15, ale dni na kuchni. Ceny potraw też nie ratują tego lokalu, więc po prostu nie polecamy.
Nie jesteśmy szczególnymi fanami KFC, ani podobnych sposobów przyrządzania kurczaka, choć oczywiście od czasu do czasu nie odmówimy sobie kubełka z pikantnymi skrzydełkami. Max Chicken Lublin pojawił się na PizzaPortal i to od razu jako restauracja premium, więc postanowiliśmy sprawdzić czy ich jedzenie również będzie zasługiwać na to miano.


Max Chicken Lublin
Kubełek duży z Max Chicken Lublin
Jako, że znamy się już trochę na jedzeniu na telefon zawsze sprawdzamy gdzie mieści się restauracja, z której zamawiamy. Max Chicken nie podaje żadnego adresu, nie można go również znaleźć nigdzie indziej w Internecie. Trochę obawiamy się zamawiać z takich "domowych wytwórni", ale raz się żyje i stwierdziliśmy, że lepiej żebyśmy przetestowali to miejsce my niż ktoś z Was miałby się później ewentualnie na nie "nadziać".

Zamawialiśmy oczywiście przez PizzaPortal z 10 złotowym kodem rabatowym, który znajdziecie u nas na fanpage na Facebooku. Poprosiliśmy o Kubełek duży przeznaczony dla 3 osób, w którym znajdują się 6 x łagodna polędwiczka, 10 x pikantne skrzydełko i 3 x frytki. Czas oczekiwania został określony na 40 minut i pokrył się z rzeczywistym czasem dostarczenia dania. Jedzenie dotarło ciepłe, ale nie gorące.

Max Chicken
Porcja dla jednej osoby
z Max Chicken Lublin
Panierka na polędwiczkach była praktycznie bez smaku - jakby nawet nie została posolona. Samo mięso było jednak rzeczywiście bardzo delikatne. W skrzydełkach było już czuć moc panierki choć oczywiście nie można tu mówić o jakimś mega ogniu. Było ok, tak jak powinno być. Na skrzydełkach było sporo mięsa i jeśli ktoś nie jest jakoś specjalnie głodny to może się taką porcją spokojnie najeść. Frytki były bardzo krótkie i strasznie tłuste. Nie było ich dużo, a ich wygląd nie zachęcał do ich próbowania. W smaku były raczej nijakie i były chyba najgorszą częścią dania.

Max Chicken nie wypadł w naszym teście najgorzej. Kurczakom brakowało jednak tego czegoś co całkowicie by nas przekonało. Na pewno nie smakują tak jak te z KFC, co dla jednych może być minusem, a dla innych dużym plusem. Frytki zdecydowanie odstają i tylko pogarszają smak całości zamiast go wzmacniać. Brak adresu lokalu dodatkowo wzmaga nasze wątpliwości, dlatego Max Chicken polecamy tylko szczególnym zapaleńcom kurczaków, którzy może znajdą tam coś dla siebie.
China Town Express Lublin oferuje dania z kuchni chińskiej zarówno na miejscu, na wynos i w dostawie. Oferta jest podobna do każdego lokalu oferującego dania azjatyckie w naszym mieście. Mamy do wyboru zupy, dania z kurczaka, kaczki czy ryby i oczywiście sajgonki. Menu jest bardzo obszerne i każdy powinien znaleźć w nim swoje ulubione chińskie danie.


China Town Express Lublin
Kurczak z ananasem z China Town Express Lublin
My wybraliśmy dania z kurczaka - z ananasem i kurczak Tajland za odpowiednio 12,50 zł i 14,50 zł. Czas oczekiwania na dostawę określony został na 45 minut. Jedzenie dojechało do nas po 40 minutach, co w godzinach szczytu jest całkiem dobrym czasem. Dania były gorące, jakby dopiero wyszły z kuchni. Dostaliśmy do nich także plastikowe sztućce, co się chwali, bo zdarzało się nam już takowych nie dostać i szczególnie w pracy może to być problemem.

China Town Express
Kurczak Tajladn z China Town Express Lublin
Po otworzeniu pudełek ukazał się nam widok dań w bardzo intensywnych kolorach i całkiem ciekawie wyglądająca surówka. Pudełka były dość ciężkie, ale ilość mięsa nie zachwycała. W kurczaku "Tajladn" otrzymaliśmy trzy małe kawałki kurczaka zanurzone w sosie, który był bardzo ostry. Nie przywykliśmy do takiego podawania tego dania. W sosie oczywiście znajdował się zestaw gotowych warzyw, które notabene były prawie identyczne w obu potrawach. Kurczak z ananasem zawierał duże ilości ananasa, a do sosu został dodatkowo dodany sok z cytryny co nadało mu interesującego posmaku. To danie smakowało nam dużo bardziej, ale ilość mięsa również nie zachwycała. Surówka wyglądała nieźle, ale w smaku przypominała zwyczajną kapustę kiszoną. Miała bardzo intensywny smak, który przykrywał smak dań, więc podczas jedzenia trochę ją pomijaliśmy. Najgorszym punktem zamówienia okazał się ryż, który był po prostu nie posolony. Było go dość sporo i z powodu małej ilości mięsa również trochę go nam zostało.

China Town Express nie przekonał nas do siebie. Chodzi tu głównie o to, że zazwyczaj jedząc danie w popularnie nazywanym "chińczyku" najadamy się aż za bardzo, a tutaj nawet nie zaspokoiliśmy swojego głodu. Smak dań również nie był na tyle przekonywujący, aby móc cieszyć się ich delektowaniem. Do tego niezbyt smaczna surówka i niesłony ryż dopełniają nam obraz tamtejszego jedzenia. Nie polecamy China Town Express, choć nie oceniamy też go jakoś strasznie negatywnie - naszym zdaniem 2/5.
O Masali napisaliśmy już dużo, wzbudzając nie małe kontrowersje i dyskusje na naszym blogu i fanpage'u. Żeby doprowadzić ten temat do końca musieliśmy jeszcze spróbować tamtejszej pizzy wypiekanej w piecu opalanym drewnem. Będąc w lokalu widzieliśmy, że oddzielna osoba zajmuje się plackami, więc mieliśmy nadzieję, że będą smakować lepiej niż tamtejszy kebab.

Masala Pizza & Kebab Lublin
Pizza z kurczakiem, ananasem i kukurydzą
z Masala Pizza & Kebab Lublin
Z zamówieniami w Masali przez PizzaPortal.pl bywa różnie. Tak samo jak jeden z użytkowników naszego bloga, którego post możecie zobaczyć tutaj mieliśmy drobne problemy z zamówieniem. Od nas co prawda nie żądano jakichś dodatkowych opłat za dowóz, ale raz mimo wybrania składników i wpisania ich nawet w komentarzu dostaliśmy telefon z pytaniem o składniki, a za drugim razem zostaliśmy poinformowani już po zamówieniu, że terminal PizzaPortal nie został wyłączony, a lokal nie pracuje, więc nasze pieniądze zostaną zwrócone, co stało się dopiero po kilku godzinach.

Masala Pizza & Kebab Lublin
Pizza z salami, kurczakiem i pieczarkami
z Masala Pizza & Kebab Lublin
Skupiając się jednak na tym co najważniejsze czyli samym jedzeniu przejdźmy do smakowej części recenzji. Jak już przeczytaliście, zamawialiśmy z Masali aż trzy razy, z czego dwa zamówienia doszły do skutku, tak aby każdy członek naszej ekipy mógł spróbować tamtejszej pizzy. Koszt dwóch 32 cm pizz z trzema składnikami i dwoma sosami to 31 zł.

Masala Lublin
W tym przypadku brzegi pizz były cieńsze
Czas dostawy wahał się w granicach 35-45 minut, a placki dotarły ciepłe. Ciasto jest cienkie, łatwe do zjedzenia i smakuje na prawdę dobrze. Brzegi jednego razu były cienkie, a drugiego już trochę większe i lekko twarde - mamy nadzieję, że przy następnych zamówieniach nie będą zajmowały połowy pizzy. Nie mniej jednak nawet te grubsze końcówki dało się zjeść. Zarówno składniki mięsne jak i warzywne smakowały dobrze choć mogłoby ich być więcej. Ser też był ok i był rozłożony równomiernie na całych powierzchniach placków. Sosów były w malutkich pojemniczkach, co nas trochę dziwi, bo w lokalu mamy ich do woli, a szkoda, bo były bardzo dobre i po chwili już ich brakowało.

Pizza z Masali wywarła na nas pozytywne wrażenie - nie można było tak samo z kebabem? Wszyscy zgodnie określiliśmy, że jest to dobra pizza na cienkim cieście. Co głodniejsi i więksi mogą się nią jednak nie najeść ze względu na grubość ciasta i średnie obłożenie składnikami i to jest jej jedyna wada. Więcej składników, więcej sosów i poprawa obsługi zamówień przez PizzaPortal i będzie na prawdę bardzo dobrze.
Idąc ścieżką nowoczesności i kodów rabatowych wybraliśmy do naszej dzisiejszej recenzji lokal o nazwie Pub & Restauracja Szkatuła znaleziony oczywiście przez PizzaPortal.pl. Nie mieliśmy żadnych informacji o tym miejscu, nikt ze znajomych nam o nim nie wspominał, więc nie wiedzieliśmy czego możemy się spodziewać. Nie jest to stricte pizzeria, więc akurat to danie mogło nie być ich najlepszą stroną. Na szczęście jednak tak nie było.

Pub Restauracja Szkatuła Lublin
Pizza z kurczakiem, kukurydzą i ananasem
z Pub & Restauracja Szkatuła Lublin
Dwie pizze o średnicy 32 cm kosztowały nas 30,80 zł, a z kodem rabatowym dostępnym dla każdego na naszym profilu na Facebooku jedynie 20,80 zł. Składniki jakie wybraliśmy to kurczak, ananas, kukurydza oraz gyros, pieczarki i pomidor. Dostawa trwała już chyba standardowe 40 minut. Placki dotarły do nas jeszcze gorące. Pizze, co możecie zobaczyć na zdjęciach, wyglądają na lekko ściśnięte, a stało się tak prawdopodobnie dlatego, że pudełka miały 30 cm średnicy, a placki 32 i ich końce musiały lekko oprzeć się na ich ściankach.

Szkatuła Lublin
Pizza z gyrosem, pieczarkami i pomidorem
Pub & Restauracja Szkatuła Lublin
Składników było dużo na obydwu pizzach, ale o ile pizza z kurczakiem smakowała nam wszystkim to ta z gyrosem miała swoich przeciwników i zwolenników - gyros lub nawet cała kompozycja nie wszystkim musi smakować, a i ci z nas którzy nie narzekali stwierdzali jednak, że jadali lepsze. Nie zmienia to jednak faktu, że placki ogólnie smakowały całkiem dobrze. Ciasto było cienkie, ale trochę zbyt twarde, szczególnie przy końcach, choć może dzięki temu dawało radę wytrzymać ciężar składników bez szczególnego uginania. Pizze nie były przesadnie serowe, a sam ser był bardziej spieczony niż ciągnący nie wadził jednak w ogólnym połączeniu z resztą części składowych dania.

Pub & Restauracja Szkatuła to kolejny po Kredensie (a teraz już Kabarecie) pub, który mógłby pokazać niektórym pizzeriom jak się robi dobrą pizzę. Ocena dobra najlepiej pasuje do oddania naszego zadowolenia z zamówienia. Dzięki temu, że możemy tam płacić przelewem i korzystać z kuponu rabatowego  oferta Szkatuły jest na prawdę atrakcyjna. Dlatego polecamy sprawdzić tamtejszą pizzę - większości powinna smakować. 
Masala Lublin
Takie wiadomości zawsze cieszą, ale w tym przypadku
zawiedliśmy się...

Dostaliśmy na naszym profilu na Facebooku (do którego polubienia zachęcamy!) od właściciela Masala Pizza & Kebab Lublin. Jako, że była bardzo miła i przekonywująca, a my jesteśmy za tym by dawać każdemu drugą szansę postanowiliśmy jeszcze raz spróbować tamtejszego kebaba.

I rzeczywiście - pozmieniało się. Menu uproszczone, nazwy zmienione, ale ceny też poszły do góry. Zamówiliśmy odpowiednik naszej poprzedniej wersji z recenzji czyli Kebab XL z sosem mieszanym. Kosztował już 1 zł drożej czyli 11 zł.

Został przygotowany szybciej niż poprzednio, ale Pani ekspedientce chyba zapomniało się dodać łagodnego sosu. Nie żeby był jakiś ostry - po prostu nie było czuć, ani widać tego łagodnego.

Wielkość placka (teraz nazywanego po prostu pitą, a nie jakimś wymyślnym lawaszem) się nie zmieniła. Wciąż dostajemy takie małe zawinięte coś, na którego sam widok żołądek krzyczy "tylko tyle?!". Co prawda w środku jest więcej zawartości, ale wciąż ilość odbiega od chyba każdego kebaba w okolicy i nie sposób jest się nim najeść.

Jeśli chodzi o smak to zmianie uległy surówki i mięso z kurczaka. Co do surówek to kwestia gustu mi smakowały, koledze nie. Za to mięso, tym razem smakowało jak zwyczajny kurczak smażony na patelni. Do tego trafił nam się duuuży kawałek skóry (ble), a na końcu twarde, przypalone kawałki, których praktycznie nie dało się pogryźć.

Po zmianach kebab z Masala przypomina w smaku i wielkości McWrapa z McDonalds. Już drugi raz wydaliśmy w Masala Pizza & Kebab swoje pieniądze i znów wyszliśmy niezadowoleni i głodni. Trzeci raz nie damy się nabrać.