Pizzeria, a raczej teraz już cała sieć pizzerii Biesiadowo to przykład na to, że nawet na tak obleganym rynku jak gastronomiczny zawsze znajdzie się miejsce dla dobrej, nowej firmy. Nie jest to lokal założony przez Włocha więc nie znajdziemy tu może smaku Italii ale dość smaczną, dużą pizzę. Do tego w każdym lokalu o troszkę innym smaku ponieważ jest to sieć franczyzowa i praktycznie każdy posiadający odpowiedni lokal i wkład może ją prowadzić. Punktem wyróżniającym tą pizzerię od innych jest rozmiar serwowanych tam pizz. Najmniejsza ma 32cm średnicy, a największa aż 57cm!

Przechodząc już jednak do samego placka to trzeba podkreślić już na samym początku, że nie jest to pizza przygotowywana dla prawdziwych koneserów tylko dla ludzi naprawdę głodnych. Nie znajdziemy tu składników tak wysokiej jakości jak np. w pizzerii "Majami", ani też tak dobrego ciasta czy sosów. Jednakże zamówienie tej pizzy na większą imprezę jest dobrym pomysłem bo jest ona stosunkowo tania (chodź ostatnio trochę podrożała), a największa rozmiarowo robi naprawdę duże wrażenie. Do tego do każdej pizzy dostajemy trzy sosy za darmo, a do 57 centymetrowej dodatkowo litr napoju gratis.

Pizze Kurcze blade i 4 Pory roku
Serwowane przez lokal pizze oraz inne dania mają śmieszne, swojskie nazwy np. Dopadł kowal świnkę, Postrach wampira czy Widły w plecach. Zamówione pizze smakują dobrze ale tylko wtedy gdy są ciepłe. W lokalu zawsze są smaczne lecz niestety często w dowozie, w godzinach szczytu dostajemy już chłodny placek i wtedy nie smakuje on już tak dobrze. Składniki jak już wcześniej wspominałem nie są może wysokich lotów ale jest ich dużo i smakują po prostu normalnie. Sosy, które dostajemy - pomidorowy, czosnkowy i majonezowy - nie przypadły mi do gustu. Są po prostu dość nijakie w smaku ale czego można od nich wymagać skoro są za darmo. Jednak patrząc na zestaw, który dostajemy całościowo można być z niego zadowolonym. Zamawiając z tej pizzerii dostajemy dużą, dość smaczną pizzę, darmowe sosy i picie - wszystko co potrzebne aby zabić małego, a nawet wielkiego głoda.

Kiedyś miałem niestety przykrą sytuację - na placku nie było jednego ze składników. Jednak gdy zadzwoniłem do nich i opisałem sytuację zostałem grzecznie przeproszony i dostałem 50% zniżki na następne zamówienie. Takie wpadki nie powinny się zdarzać ale sposób rozwiązania tej gafy moim zdaniem jest godny pochwały. Pizza z Biesiadowa spełnia jednak podstawowe stawiane przez nią zadanie w stu procentach - można się nią najeść. Nie jest może to uczta dla podniebienia ale na imprezie lub po całym dniu bez jedzenia na pewno każdy będzie zachwycony. Jeśli macie dużo głodomorów w domu lub chcecie zaskoczyć znajomych tak dużą pizzą to Biesiadowo na pewno będzie dobrym wyborem.
Bar Kebab mieści się na ul. Braci Wieniawskich 12a nieopodal sklepu całodobowego. Zaręczam Wam, że nikt nigdy nie spodziewałby się, że może być tam podawany dobry kebab. Jednak pozory mylą i można tam naprawdę smacznie i tanio zjeść.

Bar wyposażony jest w tzw. patyk, na którym piecze się mięso co rzadko zdarza się w tego typu małych lokalach, a nawet większych pizzeriach gdzie zazwyczaj mięso jest odgrzewane na patelni i jest po prostu nie smaczne. Zamawiając jednak w 'Kebabie' dużą bułkę dostajemy na prawdę solidną porcję smacznego mięska za jedyne 8,5 zł. Cena utrzymuje się taka sama od dłuższego czasu i naprawdę za tę cenę nie znajdziecie nigdzie indziej tak smacznego i dużego kebaba. W surówce znajdują się różne warzywa, które dobrze komponują się z całością kanapki. Sos jest połączeniem sosu czosnkowego i keczupu - nie można powiedzieć, że jest to ostre danie ale o dziwo wszystko razem smakuje dobrze. Nie jest to może kebab podobny w smaku do prawdziwego tureckiego kebaba ale ma swój własny dopracowany smak, który mi osobiście bardzo pasuje.

Bar Kebab jest typowym fast foodem - można tam zjeść szybko i tanio, a do tego smacznie. Niestety lokal nie ma w swojej ofercie dowozu i po jedzenie trzeba się fatygować samemu co może czasami być uciążliwe (szczególnie wieczorami) z powodu bliskiej obecności sklepu całodobowego i tamtejszych 'klientów'. Jednakże jeśli będziecie kiedyś w pobliżu to zachęcam Was do spróbowania tamtejszego kebaba bo może Wam tak jak i mi bardzo posmakuje.
Opakowanie wraz z ulotką Majami Pizza
Pizzeria Majami jest jednym z nowszych lokali tego typu w Lublinie. Usytuowana jest w niewielkim budyneczku po środku osiedla. I w tym właśnie niepozornym budynku robiona jest najlepsza pizza w Lublinie! Najlepsza pizza w stylu amerykańskim bo oczywiście najlepsza pizzę w stylu włoskim robią w La Traviacie, o której jeszcze kiedyś napiszę. Czym się różnią te pizze? Amerykańską można się po prostu bardziej najeść i ma trochę inny smak poprzez użycie grubego ciasta i innych przypraw.


Tak wygląda pizza DIXIE AVE
Jako, że zamawiam dość często z pizzerii majami to będę pisał bardziej ogólnie, a nie tylko o dokładnie wybranym typie pizzy. Jednak dziś na zdjęciach zobaczycie pizzę o nazwie DIXIE AVE. Wszystkie placki mają nazwy w języku angielskim. Ale przechodząc już do samego smaku pizzy - ciasto jest bardzo dobre, a końcówki są miękkie. Ser nie jest może jakiś wybitnie smaczny ale jest wystarczająco dobry i ciągnie się tak jak powinien. Za to największą uwagę trzeba zwrócić na składniki. Nigdzie nie widziałem aż tylu składników na pizzy, a do tego tak dobrych. Nie wiem skąd majami bierze składniki ale kukurydza, ananas są wyśmienite - bardzo słodkie. To samo jest z mięsem, którego może nie jest aż tak dużo jak składników warzywnych ale jest również bardzo smaczne i widać, że też jest wysokiej jakości. Mocną stroną tej pizzerii są również sosy, które można dokupić do pizzy (lub dostać w odpowiedniej promocji). Jest ich aż 7 do wyboru! Najbardziej polecam majonezowo-ziołowy i słodko-pikantny. W połączeniu z pizzą dają najlepszy smak jaki czułem w Lublinie.

Wielkim plusem są też ciekawe promocje, które może nie różnią się wiele od tych z innych pizzerii ale są korzystne dla zamawiającego i opłaca się ich używać. Niestandardową promocją jest zbieranie kawałków z opakowań, które możemy wymienić na darmową pizzę gdy uzbieramy ich 10. W "Majami" można kupić także kebab czy różnego rodzaju kurczaki ale szczerze mówiąc jeszcze ich nie próbowałem bo nie mam zaufania do takich posiłków w pizzeriach chodź jakość pizzy skłania mnie do zaryzykowania i na pewno kiedyś je zamówię i opisze na blogu.

Tym czasem jednak mogę Wam z czystym sumieniem polecić pizzerię, która serwuje najlepszą pizzę w stylu amerykańskim w Lublinie i nigdy mnie nie zawiodła - Majami Pizzę. Tak trzymać!
Kebab u Mustafy jest jednym z dłużej działających barów z tym daniem w Lublinie. Początkowo był to mały kebab na Starówce lecz później został przeniesiony. Obecnie "Mustafa" ma 3 lokale: na ul. Piłsudskiego, Nadbystrzyckiej i Złotej. Największym minusem tego baru jest brak dowozu - wielka szkoda bo na pewno często był stamtąd zamawiał.

Zacznę od tego, że w każdej lokalizacji kebab ma różne proporcje składników. Najlepiej smakuje mi na Piłsudskiego, na Nadbystrzyckiej jest ostrzejszy, a niestety najgorszy moim zdaniem jest na ulicy Złotej. Jednak w każdym lokalu mięso smakuje tak samo.

Superkebab (zdjęcie z oficjalnej strony umustafy.pl)
Superkebab jest bez dwóch zdań najlepszą kanapką tego typu w Lublinie. Mięso jest bardzo smaczne, jest go dużo (chodź właśnie na ul. Złotej ostatnio się zawiodłem), surówka idealnie komponuje się z kebabem i sosem. Co do tego ostatniego to radzę uważać bo co prawda jest bardzo smaczny i idealnie podkreśla smak całego posiłku ale jest bardzo ostry. Do wyboru jest łagodny, mieszany i ostry. Osobom lubiącym ostre dania ale bez przesady polecam sos mieszany. Wszystkie te składniki znajdują się w dość dużej bułce, która jest bardzo miękka i smaczna, szczególnie gdy wsiąknie w nią trochę sosu.

Szkoda tylko, że ostatnio kanapka podrożała i kosztuje teraz 11zł. Jednakże, za tą cenę dostajemy bułkę, którą możemy zjeść ze smakiem i zdecydowanie się najeść. Polecam też kebaba w picie i danie kebab - są równie smaczne, a danie podawane jest z makaronem, ryżem lub pieczonymi ziemniakami co jest dość niespotykane. Lokale otwarte są do późnych godzin wieczornych, a więc jeśli wracacie późno z pracy lub imprezy to polecam zajrzeć właśnie tam - na pewno się nie zawiedziecie.
Na pierwszy ogień postanowiłem wziąć nową i ostatnio dość mocno reklamowaną pizzerię Przy Bramie. Obiło mi się jednak o uszy, że mają całkiem niezłego kebaba, więc postanowiłem zamówić dwa dania kebab z kurczakiem (z sosem, frytkami i surówką).

Cena wydawała się być dość przystępna – 13 zł za sztukę (darmowy dowóz jest dostępny dopiero od zamówienia powyżej 19 zł). Przy zamówieniu Pani zapytała mnie jaki życzę sobie sos - do wyboru jest czosnkowy, mieszany i ostry – (ja wybrałem mieszany) oraz poinformowała, że czas dostawy wyniesie do 50 minut. Jest to dość długi czas oczekiwania jak na lokal serwujący ‘fast food’.

Tak właśnie wyglądało zamówione danie (przepraszam,
że nie zrobiłem zdjęcia przed ale byłem bardzo głodny ^^)
Po ok. 40 minutach danie do mnie dotarło – trzeba przyznać, że pachniało smakowicie. Jednak już po otworzeniu opakowania  wiedziałem, że nie będzie to raczej uczta dla moich kubków smakowych. Kebab wydawał się zwykłymi, gotowymi kawałkami kurczaka odgrzewanymi na patelni. I niestety tak też smakował. Nie wiem czy w tym lokalu jest tzw. patyk ale moje mięso na pewno nie było z niego odcinane. Nie było go też dużo – ok. 150 gram. Sos, który miał być mieszanym był o bardzo lekkim posmaku czosnkowym ale na pewno nie było w nim nic ostrego. Dodatkowo zostały nim polane frytki, które zresztą były chude, nie słone i bez smaku chodź trzeba przyznać, że było ich dość sporo. Lepsze jestem w stanie przygotować sobie sam na patelni! W czasie podróży sos, którym zostały polane frytki zmieszał się z tłuszczem z tychże pokrojonych ziemniaków i utworzył coś przypominającego konsystencją twarożek. Nie wiem kto wpadł na pomysł polewania frytek (i to w dowozie) ale tak niedobrych jeszcze nie jadłem. Surówka w tym zestawie była tak samo nie udana jak pozostałe składniki. Była sucha i bez smaku. Znajdowała się w niej kapusta pekińska, ogórki i kawałki papryki, które kompletnie nie pasowały do kebaba.

Lokal Przy Bramie dzięki swojej dobrej lokalizacji, dość standardowym jednak nie odbiegającym od konkurencji promocjom i długiemu czasowi otwarcia za pewne znajdzie klientów w ludziach wracających z różnych imprez. Jednak jeśli ktoś z Was nie jest w stanie wskazującym i nie jest mu wszystko jedno co zje to nie polecam zamawiania tam dania kebab z kurczakiem. Jest to jedno z najgorszych dań tego typu jakie jadłem.
Witam na moim blogu. Jako, że ostatnio w naszym mieście pojawiło się dużo różnych lokali serwujących tzw. dania fastfood postanowiłem napisać o nich bloga. Będę starał się przedstawić Wam najlepsze miejsca na zjedzenie szybkiej i smacznej przekąski - pizzy, kebaba czy hamburgera. Czytając mojego bloga już nigdy nie zawiedziecie się odbierając dostarczony posiłek.Mam nadzieję, że pomogę Wam i już nigdy nie wydacie pieniędzy na coś co po prostu nie jest smaczne.