Dość dużo czasu upłynęło od kiedy ostatni raz prezentowaliśmy Wam recenzję jakiegoś lokalu serwującego potrawy z kuchni chińskiej, a że akurat naszła nas ochota na takie właśnie smaki przedstawimy Wam recenzję dań z takiego właśnie miejsca. Do testów tym razem wybraliśmy restaurację chińską "Wielki Mur" działającą nieprzerwanie już od 1999 roku co samo w sobie jest pewną rekomendacją choć okres działalności czasami może mylić. Lokal znajduje się na ulicy Harnasie 11 i większość osób mieszkających w okolicy Czechowa powinno go kojarzyć.
Kurczak w sosie z sosem słodko kwaśnym z Restauracji chińskiej Wielki Mur Lublin
Kurczak w sosie z sosem słodko kwaśnym
z Restauracji chińskiej Wielki Mur Lublin
W restauracji możemy zamówić wiele różnych dań zaczynając od wielu typów kurczaka, poprzez kaczkę, owoce morza, wieprzowinę. wołowinę, zupy, ryby aż na makaronie kończąc. Oczywiście w chińskim barze nie może zabraknąć sajgonek, które tutaj również znajdziemy wraz z innymi przystawkami. Ceny zestawów wahają się w granicach 14-35 złotych. Do każdego z nich można wybrać jeden z sosów: po syczuańsku(średnio pikantny), z bambusem i grzybami MU, słodko kwaśny, po pekińsku, Gong Bao na ostro z orzechami arachidowymi, czosnkowy(lekko pikantny), sos pięć smaków i sos curry(lekko pikantny).

Wielki Mur Lublin
Chrupiący filet z kurczaka z sosem po syczuańsku
Wielki Mur Lublin
My zdecydowaliśmy się na zestawy obiadowe z ryżem i sałatką słodko-kwaśną z kapusty w cenie 13,90 zł. Chcieliśmy poradzić się w sprawie sosów do dań Pani przyjmującej zamówienie lecz niestety nie potrafiła nam doradzić, więc musieliśmy sami strzelać, która potrawa będzie smakować najlepiej z danym sosem. Większość z nas wybrała chrupiący filet z kurczaka z sosami po syczuańsku lub curry. Zamówiliśmy również kurczaka w sosie z sosem słodko kwaśnym i kurczaka w sosie z sosem pekińskim. Jak na dość dużą ilość jedzenia czas dostawy okazał się szybki, bo jedzenie mieliśmy po około 30 minutach. Dostawcę było czuć z daleka bo potrawy pięknie pachniały - nie tak jak w innych chińskich restauracjach gdzie często unosi się dość specyficzny zapach. Dania były bardzo gorące tak jakby dopiero przed sekundą wyszły z kuchni. Osoby mieszkające na innych dzielnicach mogą być lekko zawiedzione, gdyż minimalna kwota zamówienia z dowozem to 25 zł, a koszt dowozu to następne 5 zł. Powyżej 50 zł dowóz jest darmowy.

restauracja chińska wielki mur
Kurczak w cieście z sosem pekińskim
z Restauracji chińskiej Wielki Mur
Ze wszystkich zamówionych kombinacji zawiódł nas jedynie kurczak w cieście z sosem pekińskim i muszę tutaj podkreślić, że i sam kurczak jak i sos był nie dobry. Ciasto, którym objęty był kurczak nasiąkało sosem i robiło się gumowate, a mięso kurczaka również nienaturalnie się ciągnęło. Warzywa znajdujące się w sosie były bardzo twarde - na brokułach można było prawie połamać zęby - a sam sos nie wnosił nic pozytywnego do ogólnego smaku. Natomiast kurczaka w sosie z sosem słodko kwaśnym, chrupiący filet z kurczaka z sosami po syczuańsku lub curry możemy Wam zdecydowanie polecić. Mięso w tych daniach było bardzo mięciutkie i smaczne, w sosie curry było od razu czuć tę przyprawę, a sos słodko-kwaśny był po prostu idealny. Na pochwałę zasługuje również surówka, która miała swój wyraźny smak i dobrze komponowała się z resztą jedzenia.

Wielki Mur okazał się restauracją, w której część dań możemy z czystym sumieniem zdecydowanie polecić lecz części trzeba zdecydowanie unikać. Jeśli zamówicie te zestawy, które zarekomendowaliśmy na pewno nie będziecie zawiedzeni, a jeśli jesteście ze strefy darmowego dowozu lub będziecie składać zamówienie opiewające na kwotę powyżej 50 zł nie zapłacicie szczególnie drogo. Co prawda Wielki Mur nie oferuje żadnych promocji ale ceny nie są jakoś wywindowane aby odstraszały od zamawiania. Martwi jedynie dość krótki czas otwarcia lokalu - od 12 do 21. Ostatecznie restaurację chińską Wielki Mur polecamy bo dawno nie jedliśmy tak dobrych dań chińskich.
Dochodziły mnie słuchy, że Pizzeria Ibiza mieszcząca się na ulicy Długiej 88 oferuje całkiem dobre pizze. Taką informację podało mi kilka osób, więc skuszony tymi pochlebnymi opiniami postanowiłem wydać własną ocenę oczywiście wcześniej jedząc placek z ich lokalu. Co można jeszcze dodać o Ibizie? Na przykład to, że pizzeria działa już od 2010 roku, więc nie jest specjalną nowością w Lublinie. Świadczy to również o tym, że musiała znaleźć swoich klientów skoro ciągle jest prowadzona. Dosyć już jednak tego wprowadzenia, przejdźmy do samej recenzji.

Pizzeria Ibiza Lublin
Pizza Gyros z gyrosem, cebulą, salami
i papryką pepperoni z Pizzerii Ibiza Lublin
Ceny i rozmiary pizz w Pizzerii Ibiza nie zachwycają. Za dwie średnie (30 cm) Margherity z 4 dodatkami w tym dwoma mięsnymi trzeba zapłacić 32,90 zł. W większości lubelskich pizzerii cena takiego zestawu jest niższa i nie jest obwarowana jakimiś limitami składników mięsnych, a i same placki są większe. Dodatkowo dowóz jest darmowy tylko w pewnej strefie - poza nią trzeba dodatkowo zapłacić. Postanowiłem zamówić średnią Pizzę Gyros na grubym cieście, która miała na sobie gyros, cebulę, salami i paprykę pepperoni. Jej cena wraz z dowozem do mojego mieszkania wyniosła 25,90 zł. Placek dotarł po ok. 45 minutach czyli mniej więcej tylu ile powiedziała Pani przyjmująca zamówienie.

Ibiza pizza Lublin
Pizza z Ibizy nie powala na kolana...
Ilość składników była całkiem w porządku nie zachwycały jednak specjalnie wyszukanym smakiem. Były dobre ale nie można powiedzieć o nich nic więcej. Tym bardziej nie zrozumiałym jest dla mnie ograniczenie ilości składników mięsnych do dwóch przy zamawianiu pizz w promocji. Przyczepić mogę się jednak do cebuli, która smakowała dokładnie tak samo jak ta na zwyczajnym cebularzu, a to nie jedyny związek pizzy z Pizzerii Ibiza z tym lubelskim przysmakiem. Grube ciasto okazało się największą porażką tego lokalu. Mimo tego, że wcale nie było przesadnie grube było twarde i przypominało w smaku to z brzegów cebularza (nie obrażając cebularzy). O serze napomknę tylko tyle, że był. Nie było go prawie czuć, nie ciągną się, więc nie warto o nim więcej pisać.

Pizzeria Ibiza ceni się bardziej niż inne pizzerie z Lublina. Wraz z wygórowaną ceną i różnymi obostrzeniami w promocjach nie idzie smak i jakość. Ich pizze da się po prostu zjeść i nic więcej. Nie zachwycają dosłownie niczym, ot zwykłe przeciętne placki z twardym ciastem. Nie rozumiem więc zachwytu niektórych osób nad tym lokalem. Po tym co otrzymałem, nie polecam tej pizzerii.

Pizzeria La Sera nie jest chyba najlepiej znaną pizzerią w Lublinie. Niewielki lokal znajduje się na ul. Tarasowej 3 i działa już od ponad roku. Nigdy nie widziałem nawet ich ulotki ale kiedyś wspomniał mi o tym  miejscu znajomy, który cieszył się że ma gdzie zjeść dobrą pizzę w pobliżu domu. Poszperałem więc w googlach i znalazłem ich stronę, która nie prezentuje się może zbyt okazale ale spełnia swoją rolę. Odnalazłem oferowane przez La Serę promocje i postanowiłem zamówić coś do jedzenia.

Pizzeria La Sera Lublin
Pizza z szynką włoską, suszonymi pomidorami
 i ostrą papryczką w Pizzerii La Sera Lublin
Wybór już tradycyjnie padł na dwie duże (32 cm) pizze, każda pizza z 3 składnikami + dwa sosy gratis, które wg. tego co jest napisane na stronie kosztują 31,90 zł. W menu znaleźliśmy nie spotykane zbyt często składniki - szynkę włoską, suszone pomidory, rucolę, a więc aby sprawdzić czy to nie będzie zwyczajna, polska szynka o nazwie "włoska" stwierdziliśmy, że to właśnie z nich skomponujemy jeden z placków. Pierwsza pizza miała więc zawierać szynkę włoską, suszone pomidory i ostrą papryczkę, a druga już częściej widywane dodatki czyli tuńczyk, ananas i cebulę. Do wyboru dostępnych było kilka sosów - my wybraliśmy sos meksykański oraz czosnkowy. Zostaliśmy poinformowani, że dostawa będzie trwać do 40 minut i będzie kosztować dodatkowo 4 zł.

La Sera Lublin
Pizza z tuńczykiem, ananasem i cebulą
z La Sera Lublin
Pizze zjawiły się u nas po około 30 minutach, jeszcze ciepłe choć już nie bardzo gorące. Okazało się, że wyglądają całkiem nieźle co możecie zobaczyć na zdjęciach. Szczególnie interesowały nas składniki pierwszej z nich, których kucharz naprawdę nie poskąpił. Plasterek szynki włoskiej znajdował się na każdym kawałku placka, a i suszonych pomidorów również było sporo. Mniej było za to ostrej papryczki przez co pizza nie była prawie wcale ostra. Trzeba jednak przyznać, że składniki były bardzo dobrej jakości - smakowały wręcz wyśmienicie i to nie tylko te z pierwszej pizzy. Tak samo dobrze smakowały tuńczyk, ananas i cebula.

Pizza La Sera
Sosy w La Sera są naprawdę dobre
 i dostajemy je za darmo
Grubość ciasta określiłbym na średnią. Nie było też z żadnej strony przypalone, ani nie miało wielkich brzegów choć trzeba przyznać, że końcówki były zbyt suche. Ilość sera była w idealnej równowadze z ilością składników i grubością ciasta. Nie było go ani za mało ani za dużo i co ważne wspaniale się ciągną. Sosy były bardzo gęste i miały wyraźny, bardzo dobry smak. Idealnie pasowały do naszych placków i sprawiały, że smakowały jeszcze lepiej. Przy takich sosach domowy keczup z całą stanowczością można zostawić w lodówce.

La Sera zrobiła na nas naprawdę dobre wrażenie. Praktycznie jedynymi sprawami do których można się przyczepić są: cena, która jest trochę wyższa niż w innych pizzeriach oraz to, że dowóz nie jest darmowy. Jednak to co najważniejsze czyli smak, czas dostawy oraz jakość składników stoją na bardzo wysokim poziomie. Jeśli będę miał jeszcze ochotę na pizzę lub ktoś będzie mnie prosił o zaproponowanie jakiejś La Sera z pewnością znajdzie się na mojej liście. Możemy więc polecić tę pizzerię - La Sera Lublin to dobra pizzeria.
Restauracja Pizzeria Lubelnia znana w Lublinie wcześniej pod nazwą Pizza Italia stała się kolejnym celem naszych testów. Znajdujący się na ulicy Lipowej, niedaleko Plazy lokal działa już od wielu lat. Jadłem tam wiele lat temu i już po zmianie ich nazwy postanowiłem sprawdzić czy coś się zmieniło. Trochę trudno jest się zorientować w oferowanym w Lubelni menu, ponieważ pizzeria nie ma własnej strony internetowej, a ulotki również nie miałem. Na szczęście udało mi się znaleźć numer do lokalu i wreszcie złożyć zamówienie.


Restauracja Pizzeria Lubelnia Lublin
Pizza z kiełbasą pepperoni, salami i papryczką chilli
z Restauracji Pizzerii Lubelnia Lublin
Ceny w Lubelni nie są ani wygórowane ani szczególnie niskie. Za dwie duże pizze z trzema dowolnymi składnikami i sosem gratis trzeba zapłacić 29,90 zł. Dowóz jest bezpłatny w ograniczonej strefie. Do wyboru jest ciasto cienkie, średnie, które jest podawane standardowo i grube, za które trzeba dopłacić. My poprosiliśmy o te standardowe. Na pizzę poprosiliśmy kurczaka, ananas i kukurydzę oraz na drugą kiełbasę pepperoni, salami i papryczkę chilli. Zostaliśmy poinformowani, że czas oczekiwania będzie wynosił maksymalnie 40 minut. Miłym zaskoczeniem było więc, gdy po ok. 25 minutach dostawca zapukał do naszych drzwi trzymając nasze gorące placki. Były one tak gorące jakby dopiero przed chwilą zostały wyjęte z pieca.

Lubelnia Lublin
Pizza z kurczakiem, ananasem i kukurydzą
z Pizzerii Lubelnia Lublin
Nie wiem jaką średnicę ma duża pizza w Restauracji Lubelnia ale nasze według tego co zmierzyliśmy miały ok. 27-28 cm. Na tej z kurczakiem było zdecydowanie więcej sera, który dość ładnie się ciągną. Na ilość składników nie ma co narzekać choć mogłoby być więcej kurczaka. Ich smak też nie pozostawiał wiele do życzenia, a w szczególności smak papryczki chilli, która miała na prawdę niezłego kopa i jeśli ktoś lubi pizzę na ostro to jest to podstawowy składnik do jego placka. Nie wiem sam jak mam ocenić ciasto, które rzeczywiście było średniej grubości i raczej średnie w smaku. Nie było złe ale miało dość wyróżniający się smak, który mi osobiście nie pasował ale w połączeniu z innymi składnikami nie było aż tak źle. Sos czosnkowy dodawany gratis był prawie tak rzadki jak woda  i spływał z pizzy na wszelkie strony, więc nie było mowy o jedzeniu bez talerzyka.

Restauracja i Pizzeria Lubelnia to miejsce z tradycją i historią ale już nową nazwą. Oferowane w nim pizze nie smakują oszałamiająco ale nie można ich również określić jako niedobre. Sosy - a przynajmniej ten czosnkowy - bronią się jedynie tym, że są oferowane gratis choć wolałbym samemu dopłacić i zjeść porządny czosnkowy sos, a nie rzadką śmietanę z czosnkiem w granulacie. Pozytywnym zaskoczeniem był natomiast szybki czas dostawy przez co pizza zapewne się wybroniła bo zimna na pewno smakowałaby o wiele gorzej. Zamawiać z Lubelni pizzę na telefon raczej nie ma sensu ale jeśli przechodzicie w jej okolicach i jesteście bardzo głodni możecie tam wstąpić i dostać powiedziałbym normalną jak na nasze warunki pizzę.
Mamy dla Was dobrą wiadomość łakomczuchy! Ponownie startujemy z promocją dla czytelników naszego bloga na tanie pizze z Pizzerii Oregano! Ci którzy zamawiali już w trakcie poprzedniej promocji wiedzą czego mogą się spodziewać, a Ci którzy jeszcze tam nie jedli niech spróbują. Zostaliśmy zapewnieni, że tym razem nie będzie już żadnych problemów z samym zamówieniem także nie ma co więcej pisać tylko trzeba przedstawić szczegóły promocji.

Od dziś tj. 04.08.2012 r. aż do samego końca sierpnia możecie zamawiać dwie 25 cm pizze z dowolnymi trzema składnikami zarówno w lokalu jak i w dowozie, który na terenie całego Lublina jest całkowicie za darmo! Za jednym razem można wykorzystać dowolną ilość bonów.


Co musicie zrobić aby skorzystać z bonu? 
1. Wydrukować bon promocyjny, który znajdziecie poniżej (może być na czarno biało)
2. Poinformować obsługę osobiście lub w przypadku zamówienia przez telefon podczas rozmowy o posiadaniu i chęci użycia bonu promocyjnego
3. Zamówić dwie 25 cm pizze z trzema dowolnie wybranymi składnikami w dowolne miejsce na terenie Lublina

Oregano Pizza Lublin
Ten bon musicie wydrukować i pokazać przed zamówieniem lub w przypadku zamówienia na dowóz doręczycielowi
Bon w formacie pdf: http://www.sendspace.pl/file/435a3b5728a948298643619

Nr tel. i adres lokalu znajdziecie tutaj: Oregano Pizza Lublin

Naszą recenzję Oregano Pizzerii możecie przeczytać pod tym linkiem.
W poszukiwaniu nowych smaków i chwilowego odpoczynku od naszych ulubionych dań jakimi są pizza i kebab postanowiliśmy spróbować czegoś nowego. Wybór padł na nie tak dawno otworzony lokal z meksykańską kuchnią ale serwujący również pizzę o nazwie El Mariachi. Ten znajdujący się na ulicy Armii Krajowej lokal na swojej stronie umieścił zdjęcia, które na prawdę zachęcają do spróbowania ich dań. Ponadto jak jesteśmy zapewniani na stronie zespół pracujący w El Mariachi to osoby, które "chcą zaoferować Ci nową jakość, jakiej na lubelskim rynku jeszcze nie było!", a jak im to wychodzi w rzeczywistości przekonacie się w dalszej części wpisu.
fajitas Lublin
Zestaw Fajitas z El Mariachi Lublin
Zastanawialiśmy się czy zamówić po prostu zwyczajne tortille czy wypróbować coś innego i po chwilowej naradzie wybór padł na dwa średnio ostre (do wyboru możliwe jeszcze łagodne lub bardzo ostre) dania fajitas z "promocji" za 48 zł - słowo promocja jest w cudzysłowie, ponieważ pozwala nam zaoszczędzić jedynie dwa złote w porównaniu do normalnej ceny co raczej specjalną okazją nie jest. Fajitas według tego co jest napisane w menu jest to "Aromatyczny mix polędwiczek wieprzowych, z trzema rodzajami papryki, pomidorami, cebulą doprawiany kuminem rzymskim oraz cytryną. Podawany z trzema ciepłymi plackami tortilli oraz trzema sosami: salsa, guacamole, śmietana". Za dowóz poza ograniczoną strefą trzeba płacić choć nie wiele - nas poproszono o dopłatę trzech złotych. Czas oczekiwania miał wynosić ok. 40 minut ale przedłużył się do mniej-więcej godziny czasu co przełożyło się na temperaturę dań. Niestety placki tortilli nie były już ciepłe, a i samo danie miało raczej pokojową temperaturę.

El Mariachi Lublin
Zamówione dania dotarły do nas niestety ledwo ciepłe
Co do samych placków to nie różniły się smakiem od tych możliwych do kupienia w hipermarketach - były trochę twarde i gumowate. Chyba przy ich pomocy mieliśmy jeść, bo do zamówienia nie dostaliśmy żadnych sztućców i gdybyśmy nie mieli własnych, praktycznie nie mielibyśmy jak zjeść naszych potraw. Danie miało dość specyficzny zapach jednak jego smak można określić jako dobry, ciekawy, różniący się od innych fast foodów, które jadamy na co dzień. Polędwiczki wieprzowe były miękkie, warzywa dobre, a całość była oblana jeszcze dodatkowo jakimś sosem, który idealnie łączył całość ale nie powiedziałbym, że był średnio ostry, więc jeśli lubicie ostrzejsze jedzenie musicie prosić o bardzo ostry sos. Na początku myślałem, że danie jest dość małe ale po jego zjedzeniu mogę śmiało powiedzieć, że da się nim nasycić. 

sos salsa, sos guacamole
Sosy - od lewej: salsa, śmietana i guacamole
 Najsłabszym punktem całego zamówienia okazały się dodatkowe sosy. Zacznę od tego, że pudełeczka zawierające je były zapełnione jedynie w połowie - choć okazało się, że to wcale nie była wada, a raczej zaleta bo sosy były po prostu zupełnie nie trafione. Śmietana w ogóle nie pasowała mi do tego dania i raczej psuła jego smak niż go wzmacniała czy uzupełniała. Sos guacamole (ten zielony) nie miał prawie żadnego smaku ani zapachu, no może lekki posmak awokado choć w połączeniu z daniem otrzymywaliśmy tylko zieloną papkę nic nie wnoszącą do całości. Najlepiej spośród tych trzech sosów wypadł sos salsa, który był strasznie wodnisty jednak najlepiej komponował się z resztą.

El Mariachi to na pewno ciekawa inicjatywa oraz coś nowego i lekko odmiennego od innych fast foodów. Niestety lokal ten nie wyznacza nowych standardów na lubelskim rynku, a raczej wpasowuje się idealnie w sam środek przeciętnych lokali. Za tą cenę dania fajitas nie są na pewno opłacalnym wyborem, który mógłby zastąpić pizzę czy popularne chińskie dania. Dodatkowo dość długi czas dostawy i to, że jedzenie dociera do nas ledwo ciepłe nie zachęca do codziennego jedzenia tam. Jeżeli jednak chcecie zjeść coś odmiennego, zasmakować meksykańskiej kuchni możecie sprawdzić El Mariachi i ocenić sami. Jednak uważajcie bo po meksykańskim jedzeniu mogą występować różne niechciane dolegliwości żołądkowe, więc nie przesadzajcie z ilością!
Większość z Was zapewne miała okazję zapoznać się z Pizzerią Oregano dzięki kuponom zniżkowym, które jej właściciele przygotowali specjalnie dla użytkowników naszego bloga. My również za ich pomocą pierwszy raz zamówiliśmy pizzę z Oregano i opiszę teraz nasze wrażenia.

W sumie z Pizzerii Oregano jedliśmy osiem pizz w bardzo różnych kombinacjach. Czas oczekiwania na dowóz zazwyczaj był dość długi i wynosił od 40 minut do godziny choć szczerze mówiąc zawsze mieli trochę drogi do nas do przejechania, więc to może dlatego. Na początku były też problemy z samym zamawianiem bo telefony odbierał jakiś niezbyt rozgarnięty pracownik, który na szczęście został zwolniony. Mimo dość długiego oczekiwania na nasze placki nigdy nie dotarły do nas zimne co się bardzo chwali no i trzeba też przypomnieć o darmowej dostawie na terenie całego Lublina co na pewno zachęca wiele osób spoza najbliższego rejonu pizzerii.

Mimo dwukrotnej próby zjedzenia pizzy na grubym cieście zawsze dostawaliśmy je na cienkim, a może grube ciasto w Oregano jest po prostu tylko niezauważalnie grubsze? W smaku nie było złe, choć końcówki są zdecydowanie niejadalne - są bardzo twarde mimo tego, że są dość cienkie. Składników nie jest może zatrzęsienie ale zazwyczaj dostajemy ich dostateczną ilość i smakujących dobrze i bardzo dobrze zależnie od danego składnika. Nie polecamy jednak zamawiania podwójnego sera bo jego ilość nie jest wcale tak bardzo zwiększana. Mała (25 cm średnicy) pizza może nie jest jakoś strasznie zapychająca ale dwoma da się już spokojnie najeść i tej cenie (przy użyciu bonu) nie znajdziemy nic lepszego. Sos czosnkowy i keczup jest całkiem w porządku ale dostajemy go niewiele i trzeba się pilnować aby nie wylać wszystkiego już na pierwszy kawałek.

Oregano Pizzeria serwuje poprawnie smakujące pizze w przystępnych i tańszych niż konkurencja cenach. W połączeniu z darmowym dowozem na terenie Lublina tworzy to całkiem atrakcyjną ofertę, a na pewno najsmaczniejszą jaką miałem okazję jeść do tej pory z okolic Czubów. Na mapie całego Lublina Oregano znajduje się jednak raczej po środku stawki z bardziej pozytywną oceną z kategorii cena/jakość niż za samą wykwintność pizz.
Jeśli oceniliśmy już Pizzerię Pauza nie sposób nie przetestować jej niedalekiego konkurenta - Pizzerię Index. Oba lokale znajdują się praktycznie w tym samym miejscu choć o Indexie nie słyszałem tak wiele jak o Pauzie choć jedna z koleżanek już od dawna mówiła mi abym sprawdził właśnie tą pizzerię bo jest jej ulubioną (przy okazji pozdrawiam koleżankę ^^). Trzeba przyznać, że obawiałem się lekko zamawiać stamtąd jedzenie bo półtora roku temu lokal został zamknięty przez Sanepid z powodu rażących nieprawidłowości sanitarno-technicznych ale skoro przez długi czas nie było kolejnych doniesień to miałem nadzieję, że wszystko zostało już naprawione i teraz dba się tam o higienę jak nigdzie indziej, więc gdy tylko nadarzyła się okazja jaką był mecz Polska-Włochy w siatkówkę, ze znajomymi postanowiliśmy właśnie stamtąd zamówić pizzę.


Pizzeria Index Lublin
Pizza z kiełbasą pepperoni, papryką i pomidorem
z Pizzerii Index Lublin
Poprosiliśmy o dwie pizze o średnicy 32 cm, w których skład bazowo wchodzą sos pomidorowy, ser i przyprawy i można wybrać trzy dowolnie wybrane składniki. Tutaj tak samo jak w Pauzie nie mamy do wyboru gotowych zestawów składników, więc można powiedzieć, że każda pizza z Indexu jest samoróbką. My postawiliśmy na kiełbasę pepperoni, paprykę i pomidora na pierwszym z placków oraz salami, gyros i pieczarki na drugim z nich. Zanim się spostrzegliśmy pizza była już u nas w domu. Dowóz zajął może 25 minut, a pizze były tak ciepłe jakby dopiero wyjęte z pieca - duży plus tym bardziej, że była to pora, w której było na pewno dużo zamówień.


Index Pizza Lublin
Pizza z salami, gyrosem i pieczarkami
z Pizzerii Index Lublin
Ciasto było moim zdaniem trochę źle rozciągnięte, bo było trochę zbyt grube na brzegach, a cieniutkie na środku tak, że pizza się uginała i za nic w świecie nie chciała ustać w ręce. Było to dość problematyczne, bo składniki spadały i można się było ubrudzić, a tego każdy chciałby uniknąć. Pół biedy ubrudzić się w domu ale będąc gdzieś na mieście nie jest to komfortowa sytuacja. Jeszcze jednym mankamentem wg. mnie było to, że pieczarki okazały się pieczarkami marynowanymi, a za nimi nie przepadam. W tym momencie kończą się jednak elementy, do których można się przyczepić, bo patrząc na całokształt wygląda to na prawdę dobrze. Ilość sera przeszła chyba wszelkie granice. Ten żółty dodatek cudownie się ciągną i dobrze smakował, a do tego była go taka gruba warstwa, że była pod nim przykryta większość składników. Nie przeszkadzało mi nawet to, że pomidor był rozdrobniony, bo każdy kawałek smakował bardzo dobrze, tak samo jak wszelkie składniki dodane na pizzę. Gyros może nie smakował do końca tak jak powinien, ale również dobrze komponował się w ogólnym smaku placka.

Pizzeria Index jest na prawdę szybka i smaczna i jak dla mnie bezapelacyjnie wygrywa ze swoim konkurentem jakim jest Pizzeria Pauza. Czuć, że pizza, którą dostajemy od dostawcy przed chwilą wyszła z pieca. Składniki są dobre i jest ich dużo, a do tego są zatopione w ogromnych ilościach sera. Zmieniłbym jedynie sposób rozwałkowywania ciasta tak, aby było go więcej na środku, a mniej na brzegach oraz dodawał świeże, a nie marynowane pieczarki. Te drobne mankamenty nie mogą jednak przyćmić mojego wrażenia o Indexie, które jest jak najbardziej pozytywne i mogę polecić każdemu ich placki, a szczególnie osobom, które lubią pizzę z dużą ilością sera.
Pizzeria i klubokawiarnia Pauza była mi polecana już wielokrotnie i to ją wybrałem na pierwszą w tym miesiącu recenzję. Co można napisać o Pauzie? W swojej ofercie ma dwa rodzaje pizz - małe 35 cm i duże 50 cm, a więc trochę inaczej niż zazwyczaj w innych pizzeriach. W Pauzie nie znajdziemy też przygotowanych zestawów składników i musimy je wybierać sami. Plusem tego lokalu jest również późna godzina zmykania - zamawiać możemy aż do czwartej w nocy.


Pizza z kurczakiem, ananasem i kukurydzą z
Pizzerii Pauza Lublin
W tej recenzji opiszę dwie 35 cm pizze z trzema składnikami, które w promocji kosztują 31 zł. Składniki, które wybraliśmy to kurczak, ananas, kukurydza na pierwszej z nich, a na drugą poprosiliśmy o szynkę, pieczarki i paprykę. Próbowaliśmy już zamówić wcześniej z tej pizzerii ale przez jakieś dwa tygodnie nie mieli kurczaka - dziwne. Dość dużym problemem Pauzy jest też długi czas oczekiwania na jedzenie - my musieliśmy czekać ponad godzinę i tak jest prawie zawsze gdy się tam zadzwoni ale pizze dotarły ciepłe. Cóż może jest to spowodowane tym, że cały Lublin się tam stołuje bo jest tam tak smacznie? 

Pizza z szynką, papryką i pieczarkami z
Pizzerii i klubokawiarni Pauza Lublin
 
Przechodząc więc do samego smaku to pierwszy kęs nie był dobrze rokujący. Pizza z kurczakiem miała twarde ciasto, które smakowało dla mnie jakby było stare lub zamrożone i na szybko pieczone. Kurczak smakował jak ten z potrawki, ananas był twardy, pokrojony w dość spore kawałki i niezbyt słodki, a kukurydzy było bardzo mało i była strasznie spieczona. Brzegi były całkowicie niejadalne - po prostu nie do pogryzienia. Nie zachęcało to do spróbowania drugiej z pizz jednak spróbowałem i tutaj odczucia były całkowicie inne. Ciasto było miękkie, może nie do końca w moim typie ale dość dobre szynka i papryka pokrojone w kosteczkę i smaczne, a do tego ładnie wyglądające dzięki dwóm kolorom papryki. Pieczarek może nie było dużo i były jakby rozgotowane ale dało się je poczuć w ogóle składników co też oceniam pozytywnie, bo często w innych pizzeriach prawie nie da się ich wyczuć. Sera było dość sporo i był nawet dobry, dobrze łączył całość.

Ciężko jest mi więc jednoznacznie ocenić Pizzerię Pauza. Jeśli udaje im się tylko co druga pizza to mi to nie wystarcza jednak wielu moich znajomych lubi tam jeść. Jedno jest pewne - jeśli chcecie zamówić pizzę w Pauzie to będziecie musieli przygotować się na długie czekanie. Warto jednak zamówić placki wcześniej np. przed imprezą, bo tymi dwoma 35 cm naprawdę da się porządnie zapełnić. Nie wiem czy to przez to ciasto czy ilość zjedzonych kawałków ale pizza z Pauzy daje uczucie sytości na naprawdę długo. Ostateczną ocenę zostawiam Wam - piszcie w komentarzach czy też na Facebooku, lubicie pizzę z Pauzy?