konkurs pizzaportalSpecjalnie dla Was przygotowaliśmy konkurs na naszym profilu na Facebooku, w którym do wygrania jest 50 zł na Wielką Wyżerkę w dowolnej restauracji dostępnej w PizzaPortal.pl.


Zasady są proste:
1. Zostajesz fanem PizzaKebabLublin na Facebooku
2. Lajkujesz zdjęcie konkursowe
3. I udostępniasz je publicznie na swoim profilu

Spośród wszystkich spełniających wszystkie wymagania osób wylosujemy jedną, która otrzyma od nas kod rabatowy pizzaportal o wartości 50 zł ważny przez miesiąc od końca konkursu. Możecie go wydać w dowolnej restauracji dostępnej w portalu, na dowolne dania!

Ogłoszenie wyników losowania za tydzień tj. 22.02.2013 r. Powodzenia!
pizzaportal.pl
Zamawianie posiłków to nic trudnego, szczególnie w dzisiejszych czasach, gdy możemy zamówić jedzenie online. Zauważamy niemałe zdziwienie w naszym środowisku kiedy zamawiamy pizzę przez Internet, a przecież to nic dziwnego, bo jest to dużo wygodniejsze i czasami również tańsze.

Najlepszą tego typu usługę oferuje PizzaPortal.pl. Nie ważne, czy obiektem naszego pożądania jest pizza, kebab czy też bardziej wyszukane dania - oferta jest bardzo szeroka. Wpisujemy tylko nasz adres, wybieramy co chcemy zamówić i składamy zamówienie. Wszystko trwa zazwyczaj krócej niż gdybyśmy zadzwonili do danego lokalu.

Następnym plusem jest możliwość zapłaty za jedzenie poprzez przelew. Dzięki temu nie musimy się martwić o to, czy dostawca będzie miał wydać nam ze 100 zł. Jako że dostęp do Internetu mamy prawie wszędzie, PizzaPortal.pl nie mogło zabraknąć także na platformach mobilnych. Dzięki specjalnie przygotowanej aplikacji możemy zamówić posiłek bez skrępowania wracając do domu np. miejskim autobusem. Nikt nie będzie musiał wysłuchiwać, czy chcemy pizzę na grubym czy cienkim cieście.

My lubimy jeszcze to, że po złożeniu zamówienia pokazuje się zegar, który dokładnie odmierza czas, jaki dany lokal określił na dostarczenie nam jedzenia. Dzięki temu wszystko jest jasne i nigdy nie zdarzyło się nam, żeby którykolwiek z lokali ten czas przekroczył, co zdarza się przy zamówieniach przez telefon.

Do tego wszystkiego dodać trzeba również rabaty, które bardzo często się pojawiają i dzięki nim można uchwycić ulubione danie z ulubionego lokalu jeszcze taniej niż zwykle. Zachęcamy Was do przetestowania PizzaPortal.pl, bo jest to sposób zamawiania, który powinien obowiązywać w XXI wieku.
ePizza to dział Kuchni Smakosza, która oferuje głównie zwyczajne polskie obiady domowe czy też catering dla firm. Nie są to zbyt wyszukane potrawy i bliżej temu wszystkiemu do garmażerki niż restauracji. Nie zachęcało nas to, zapewne tak samo jak wiele innych osób, do zamówienia stamtąd ikony włoskiej kuchni czyli pizzy, ale w końcu musiał nadejść ten moment. Czy pizza z takiego miejsca może okazać się smaczna?

ePizza Lublin
Pizza z kurczakiem, kukurydzą i ananasem
z ePizza Lublin
Promocja, z której skorzystaliśmy podczas zamówienia to dwie duże pizze (30 cm) z trzema dowolnymi składnikami za 29,00 zł i dowozem gratis (w wyznaczonej strefie). Cenowo nieźle, bo w innych lokalach trzeba zapłacić za taki sam zestaw kilka złotych więcej. Poprosiliśmy o położenie na naszą pizzę kurczaka, kukurydzy i ananasa, a na drugą gyrosa, pieczarek i pomidora. Czas dostawy określony został na półtorej godziny, co było dla nas niemałym szokiem, ale placki dotarły już po ok. 40 minutach. Tutaj również czekało nas małe zdziwienie, bo doręczyciel poinformował nas, że pudełko jednej z pizz jest rozmiękczone, bo tak mocno parowała i rzeczywiście tak było. Przód pudełka wyglądał jakby coś się na niego wylało. Kierowca zaproponował, że może przywieźć placki jeszcze raz. My jednak woleliśmy nie ryzykować otrzymania odgrzewanej pizzy w nowym pudełku i po sprawdzeniu, czy ona sama wygląda ok przyjęliśmy zamówienie. 

Kuchnia Smakosza Lublin
Pizza z gyrosem, pieczarkami i pomidorem
z ePizza Lublin
Placki optycznie wyglądały na zapowiadane 30 cm i już na pierwszy rzut oka przypominały nam te z Pizzerii Napoleońskiej, która znajduje się na tej samej ulicy. Może to taki charakterystyczny styl dla tamtego rejonu. Na brzegach pizz w niektórych miejscach lekko przypalił się ser, którego ogólnie było bardzo dużo. Ciasto było średniej grubości, a nawet może podchodzące pod grube. Niestety było strasznie tłuste i gumowate, a w miejscu rozmoknięcia pudełka dodatkowo lekko mokre. Składniki mięsne - gyros i kurczak - bardzo nam smakowały. Były miękkie i było ich całkiem sporo. Na dodatki warzywne również nie możemy narzekać - wszystkiego było tyle ile trzeba i wszystkie z nich smakowały dobrze.

ePizza wbrew naszym obawom nie okazała się jakimś totalnym nieporozumieniem. Bardzo długi czas dostawy okazał się krótszy o ponad połowę niż zapowiadano i mieszczący się w akceptowalnych granicach. Pizza przypominałaby nam najbardziej placki z Pizzerii Napoleońskiej i to za dobrych, dawnych czasów, gdyby tylko nie to tłuste, spocone ciasto. Cena w promocji jest atrakcyjna, więc na pewno jeszcze raz sprawdzimy, czy akurat trafiło nam się bardziej pechowo takie, czy to tamtejszy standard. Jeśli lubiliście pizze z Napoleońskiej, to ta może, choć nie musi (jeśli ciasto będzie takie jak u nas) Wam posmakować.
Sieci pizzerii Dominium nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Jest to jedna z bardziej znanych sieciówek w naszym kraju. Oczywiście nie mogło jej zabraknąć również i w naszym mieście i tak mamy aż dwie takie pizzerie - jedną w Galerii Plaza, a drugą w Galerii Orkana. Postanowiłem sprawdzić jak mają się serwowane przez tą w Plazie pizze.

Postanowiłem zdecydować się na pizzę z serii "Pizza Della Casa" czyli według zapewnień na stronie internetowej "Finezja smaku wprost z malowniczych rejonów Zatoki Neapolitańskiej. Najwyższej jakości ciasto, oryginalne włoskie przyprawy i niepowtarzalny aromat składników tworzą kompozycję, która przenosi nas w urocze zakątki południowych Włoszech." Wybrałem średni placek o nazwie Picante na tradycyjnym cieście z serem mozzarella, sosem pomidorowym, chili, oliwkami, kiełbasą  pepperoni i pomidorami za 32.90 zł. Trzeba przyznać, że to na prawdę drogo, a do tego należy doliczyć jeszcze jeden złoty za dowóz.

Dominium Lublin
Pizza Picante z Dominium Pizza Lublin
Na moje danie czekałem około 40 minut, dojechało ciepłe. Pizza była mała i myśl, że za taką samą cenę, a nawet taniej, miałbym dwie trochę mi doskwierała. Zaczynając jednak ocenę od samej podstawy czyli ciasta, to w Dominium nic się nie zmieniło. Ciągle otrzymujemy takie samo słodkawe ciasto, trochę zbyt suche i twarde, szczególnie na końcach. Co do składników to sama kompozycja bardzo mi smakowała, a chili było na prawdę ostre. Nie mogę się przyczepić do ich jakości - wszystko smakowało tak jak powinno. Jednak jedynego składnika mięsnego, czyli kiełbasy pepperoni mogłoby być więcej. Nie wyczułem też żadnych szczególnych przypraw, które nadałby jakiegoś wyjątkowego smaku tej pizzy.

Dominium nie zdołało mnie przenieść poprzez smak swojej pizzy do Włoch, ale ich pizza była całkiem dobra, a mogłaby być znacznie lepsza gdyby poprawili ciasto. Składniki są ok, choć mogłoby być ich trochę więcej, czas dostawy znośny, tylko ta cena, za którą moglibyśmy mieć w innej pizzerii dwie i to nawet lepsze w smaku pizze. Ogólnie rzecz biorąc placki z Dominium smakują przyzwoicie, ale są raczej nieopłacalne.
Od jakiegoś czasu w Lublinie można było narzekać na brak dobrego kebaba na dowóz. Paprika serwuje kebsy w kratkę, w Habibi trzeba czekać po 2 godziny i często są zimne, a te z Express Baru to jednak nie do końca to. W ogóle mało jest lokali, które serwują to danie na zamówienie, dlatego gdy pojawia się jakaś nowa oferta staramy się ją niezwłocznie sprawdzić. Tak właśnie jest z Ramons Kebab & Kurczak.

Ramons Kebab & Kurczak Lublin
Kebab Grecki pita z serem feta
z Ramons Kebab & Kurczak Lublin
Lokal z ulicy Świętoduskiej 4 znaleziony na PizzaPortal (ale można zamawiać też normalnie - oto numer telefonu: 885281342) ma w swojej ofercie sporo różnego rodzaju kebabów, a do tego 10% rabatu dla firm i studentów. Szczególną uwagę zwróciłem na Kebab Grecki w picie z baraniną i serem feta z mieszanym sosem - taka odmiana dla "podstawowej" wersji za 15 zł. Dla przedstawicielki płci żeńskiej zamówiłem także sałatkę kebab składającą się z sałaty, ogórków, pomidora, cebuli i kurczaka, która kosztowała 13 zł. Dowóz jest dostępny przy zamówieniu za minimum 20 zł i bezpłatny w ograniczonej strefie (Ponikwoda, Bazylianówka, Czechów, Wieniawa, Miasteczko Akademickie, LSM, Bronowice, Tatary, Kalinowszczyzna, Śródmieście). Poza nią za dowóz trzeba dopłacić 5 zł.

Ramons Kebab & Kurczak
Sałatka kebab z Ramons Kebab Lublin
Zaczęło się nie najlepiej, bo na nasze jedzenie mieliśmy czekać 40 minut, a dostawca zjawił się dopiero po ponad godzinie. Jednak jako, że przeprosił i wytłumaczył, że mieli dużo zamówień, a kebab był ciepły to przyjęliśmy zamówienie. Po pierwsze, muszę napisać, że pita była na prawdę duża! Rozmiarowo jedna z większych jakie jadłem. Mięso z serem feta znajdowało się po obu stronach od początku do końca kebaba, a surówka w środku. Sosu nie było zbyt wiele, ale dzięki temu pita nie nasiąkła i nie kapała przez co dało się ją spokojnie zjeść trzymając w rękach. Nie był też ani trochę ostry, więc jeśli ktoś lubi jak go pali to musi prosić o ostry sos. Wszystko razem smakowało jednak bardzo dobrze. Sałatka to jednak była już zupełnie inna bajka. To była jedna z tych dostępnych w automatach. Zimna, z twardym i nie dobrym mięsem. Było jej sporo, ale przyjemności z jej jedzenia nie było żadnej.

Ramons Kebab & Kurczak okazał się nie najgorszym miejscem, z którego można zamawiać kebaby. Jeśli to opóźnienie w dostawie było wyjątkiem, a nie regułą to prawdopodobnie będziemy zamawiali stamtąd częściej, bo jak na chwilę obecną jest to chyba najlepszy kebab na dowóz w Lublinie. Ilość i cena również za tym przemawiają. Trzeba jednak zaznaczyć, że nie tyczy się to oferowanych tam sałatek. Na chwilę obecną polecamy ten lokal i mamy nadzieję, że kolejne zamówienia w nim będą nam i Wam również smakowały.
Na fast foodowej mapie Lublina nie ma zbyt wielu lokali, w których można zamawiać o na prawdę późnych porach, a wiadomo, że ciepła pizza w środku ostrej imprezy to jedna z lepszych rzeczy, która może się przydarzyć. Tę lukę zapełnić próbuje Pizza Company - nowy pomysł właścicieli Jesz Burgera. Tak, tak wiem, że nie jest to dobra reklama, bo chyba każdy pamięta chyba "Bogumiła terrorystę" z Kuchennych Rewolucji Magdy Gessler. Obsługa do późnych godzin nocnych przywodzi na myśl również wciskanie byle czego pijanym i wygłodniałym studentom, ale żeby sprawdzić, czy rzeczywiście tak jest zamówiłem tam mając sprawne wszystkie zmysły.


Pizza Company Lublin
Pizza Pepperoni z salami, czerwoną cebulą
i papryką pepperoni z Pizza Company Lublin
Dzwoniąc pod dostępny na stronie numer usłyszałem w słuchawce "Dzień dobry, Jesz Burger" - jak się okazało nie tylko lokal, ale i numer jest jeden. Złożyłem zamówienie na 32 cm pizzę pepperoni z salami, czerwoną cebulą i papryką pepperoni, która według oznaczenia na ulotce miała być lekko pikantna. Dowóz realizowany jest dopiero od 25 zł, a za dostarczenie pizzy na Czechów musiałem dopłacić dodatkowo 3,5 zł.  Na szczęście te 3,5 zł liczy się już do kwoty całego zamówienia i jedyne co musiałem domówić to sos czosnkowy za 1,5 zł. Na jedzenie miałem czekać ok. 40 minut, ale już po 20 minutach miałem pudełko w rękach.

Pizza Company
Pizza z Pizza Company Lublin
Przed zamówieniem miałem same wątpliwości, ale gdy zobaczyłem sam placek pomyślałem: "ej, całkiem nieźle wygląda". Składników było dużo, dostałem dodatkowo dwa keczupy - czego chcieć więcej. Szybko przeszedłem więc do degustacji. Ciasto było średniej grubości, chrupiące, brzegi cienkie, a kawałki utrzymywały się, gdy trzymałem je w dłoni. Dodatki smakowały dobrze. Jedyne do czego mógłbym się przyczepić to ser, który moim zdaniem nie był zbyt smaczny i to, że pizza nie była wcale ostra. Sos czosnkowy okazał się bardzo rzadki, a keczupy pasowałyby do frytek, ale do pizzy już raczej nie bardzo.

Po programie Magdy Gessler nigdy nie przypuszczałbym, że odważę się zjeść coś od właścicieli Jesz Burgera. Jednak po pizzy z Pizza Company nic mi nie było - choć nie wiem czy po zamówieniu jedzenia powinienem się cieszyć, że przeżyłem, bo w moich myślach znajdować się raczej powinien smak tegoż posiłku. Abstrahując jednak od tego brzemienia ciążącego na właścicielach to sam placek muszę ocenić pozytywnie. Jeśli będę miał zamawiać coś do jedzenia późno w nocy to Pizza Company na pewno będzie brana pod uwagę.
Pierwsza recenzja w nowym roku (tak przy okazji to już trzeci od kiedy działamy) będzie dotyczyła La Traviata Pizzeria Ristorante, która to raz oferowała dowóz, następnie z niego rezygnowała i tak w kółko. Jedliśmy już tam kiedyś (jeszcze przed założeniem naszego bloga) i ich pizza bardzo przypadła nam do gustu. Teraz dowóz jest dostępny, ale czy tamtejsze placki smakują tak samo jak kiedyś? Zapraszamy do przeczytania recenzji.

Pizza Pollo z La Traviata Lublin
z kurczakiem, ananasem i kukurydzą
Zamówiliśmy trochę zmodyfikowane 32 cm pizze, które w menu nosiły nazwy Pollo i Diavola. W pierwszej z nich zamieniliśmy pieczarki na kukurydzę, które z kolei przenieśliśmy na drugą pizzę zamiast cebuli. Problemów i żadnych dopłat związanych z tymi zmianami nie było. Obie kosztowały po 20 zł i przy takiej cenie dostawę dostaliśmy gratis. Zamówienie zostało złożone w godzinach wieczornych i czas oczekiwania na dostawę wynosił trochę ponad 40 minut. Placki dotarły jednak bardzo ciepłe.


Pizza Diavola z La Traviata Lublin
z salami, papryczką chilli i pieczarkami
La Traviata podczas wcześniejszego zamówienia oczarowała nas cienkim i bardzo dobrym ciastem, mnogością składników i przypraw, a także zapachem pochodzącym z pieca opalanego drewnem. Teraz niestety praktycznie tego wszystkiego zabrakło. Wiadomo, że pizza wyszła z tego samego pieca, ale nie było już tego dość mocnego zapachu. Połówki salami na każdym z kawałków najlepiej świadczą o oszczędnościach na składnikach, choć nie możemy też napisać, że placki były "nagie". Dodatki smakowały dobrze, ale papryczka chilli nie była wcale ostra lub po prostu było jej za mało. Najgorzej chyba zmieniło się ciasto, które wpisało się w lubelską średnią - było grubsze, dominowało nad składnikami.

Zawsze wolimy pisać, że dany lokal zmienił się na lepsze niestety w przypadku La Traviaty stało się inaczej. Pizzeria, która kiedyś wyróżniała się w naszym mieście stała się jedynie jedną z wielu. Jest to teraz miejsce, do którego można udać się ewentualnie osobiście, przechodząc obok. Nie znajdujemy już jednak żadnych powodów, dla których warto byłoby stamtąd zamawiać na dowóz.
Pizzeria Zamkowa, znajdująca się jak sama nazwa wskazuje naprzeciwko Zamku, skusiła nas do siebie ciekawą, a nawet wyzywającą do spróbowania się promocją na pizzę do woli na jednym z serwisów zniżkowych. Jak to działa? Płacimy 14 zł, dostajemy dowolną 35 cm pizzę, a gdy już ją zjemy możemy zamówić następną nie płacąc już ani złotówki. Dla każdego głodomora taka okazja to wręcz spełnienie marzeń. My postanowiliśmy sprawdzić czy oprócz ilości jest tam również smak i jakość.

Pizzeria ZamkowaZasady promocji wymagały, aby pizzę konsumować na miejscu, a więc skoro już wybraliśmy się do samego lokalu to i warto napisać kilka słów o nim. Oceniając po zdjęciach nie spodziewaliśmy się tłumu ludzi i specjalnie wyszukanego wystroju, ale jak się okazało, gdy przyszliśmy w pizzerii było prawie pełno. Aranżacja wnętrza nie przeszkadzała w jedzeniu, choć przy takiej ilości ludzi było trochę ciasno i duszno mimo otwartych okien. Z wejścia zostaliśmy poinformowani, że jest dużo ludzi i będziemy musieli trochę poczekać, ale nasze placki dostaliśmy po trochę ponad 20 minutach. Zostały podane na drewnianych tacach i na oko miały te zakładane 35 cm. Spód tacy został niestety zbyt mocno posypany mąką i nawet po samym przeniesieniu kawałka na talerz spora jej ilość zostawała na naszych palcach. Do pizzy oczywiście dostaliśmy sztućce jednak nie sposób było nimi ją przekroić i zostawało nam jedzenie jej rękoma.

Pierwsza z pizz z kurczakiem, ananasem i kukurydzą była całkiem dobra. Kurczak był trochę zbyt suchy, a kukurydza miała lekki posmak metalowej puszki, ale ogólnie dało ją się całkiem przyjemnie zjeść. Niestety tego samego nie możemy powiedzieć o drugiej z salami, boczkiem i papryką. Papryka położona na pizzę całkowicie się rozgotowała i została z niej breja z przylepiającą się do podniebienia skórką. Boczek był strasznie tłusty, a salami średnie w smaku. Do tego pizza lekko się ochłodziła podczas, gdy jedliśmy poprzednią i ser stał się twardy niemal jak na pizzówce z piekarni. W połączeniu z twardym ciastem jedzenie tej pizzy było już prawdziwą katorgą i na zamówienie kolejnych się nie zdecydowaliśmy.

Pizzeria Zamkowa nie okazała się szczególnym smakowym strzałem dziesiątkę. Jeśli jednak podejdziemy do niej tak jak zapewne większość osób, które zamawiają tą promocję, czyli aby się tylko najeść to spełniła swoje zadanie. Może to właśnie ilość pizzy spowodowała, że druga smakowała nam gorzej, choć bardziej prawdopodobne, że trafiliśmy po prostu na złą kompozycję. Pizzerii Zamkowej, nie polecimy, ale też do końca nie odradzimy. Jeśli chcecie się spróbować, kto jest w stanie więcej zjeść to promocja jest ciągle aktualna i możecie z niej skorzystać. Jeżeli jednak macie zamiar zjeść naprawdę dobrą pizzę to Pizzeria Zamkowa nie jest najlepszym miejscem.
Sid Pizza mimo tego, że jej bardzo dawno nie odwiedzaliśmy była przez nas uważana za smaczną. Nikt z nas ostatnio tam nie jadł, ale po wcześniejszych doświadczeniach z tą pizzerią zostały nam pozytywne skojarzenia. W naszym rankingu na Facebooku lokal otrzymał też kilkanaście głosów, co przekonało nas do tego, aby odświeżyć trochę nasze wspomnienia i przygotować recenzję. Sotto i Denti ma w Lublinie kilka lokali, a my zdecydowaliśmy się zamówić z tego, z którego będzie najbliżej czyli z ulicy Złotej.

Zamówiliśmy 42 cm Pizzę Torino, która standardowo ma na sobie ser, salami, bekon, kukurydzę i cebulę, ale my zamieniliśmy ten ostatni składnik na paprykę. Za tą zmianę musieliśmy jednak zapłacić 50 gr - dziwne, bo przecież to również jest składnik warzywny. Pizze w SiDzie ogólnie są w dobrych cenach, ale dowóz jest niestety darmowy tylko w niedużej strefie i my musieliśmy dopłacić dodatkowe 4 zł. W sumie pizza wyniosła nas 26,30 zł. Czas dostawy też nie był najkrótszy, bo czekaliśmy około godziny.

sid pizza Lublin
Pizza Torino z Sotto i Denti Lublin
Pizza po tym czasie dotarła ciepła, ale już nie gorąca. Po otworzeniu pudełka od razu rzuca się w oczy nieforemność placka - miał po prostu nie do końca kolisty kształt. Składników było niemało i to zarówno mięsnych jak i warzywnych. Niestety już pierwszy kęs obnażył minusy tej pizzy, czyli niesłone i twarde ciasto. Pomimo tego, że każdy kawałek miał na sobie wszystkie składniki, które oddzielnie w sumie całkiem dobrze smakowały, to znajdując się na cieście były przytłoczone jego niesłonym smakiem. Z kolei brzegów pizzy można by używać zamiast młotka do wbijania gwoździ - tak twarde były. Smakowały nam za to gratisowe sosy - pomidorowy i czosnkowy, które znajdowały się w dużych pojemniczkach i były naprawdę dobre, choć mogłyby być trochę gęstsze.

Sotto i Denti niestety nie przetrwało próby czasu. Nie wiemy co się stało, że ciasto było aż tak beznadziejne, ale jest to podstawa każdej pizzy i powinno być jak najlepsze. Duża ilość składników i dobre sosy nie zakryją smaku niesłonego i twardego ciasta. Trwająca długo i dodatkowo płatna dostawa na pewno też nie pozwala polecić Wam tej pizzerii. Z przykrością stwierdzamy, że nam pizza z SiDa nie smakowała i raczej nie radzimy Wam tam zamawiać.